przewóz mebli Warszawa

Miałyście rację! Muszę się jej pozbyć…

Pewne relacje są siłą rzeczy trudne. Co by nie robić, jak by nie próbować, nie idzie ich ułożyć i już. Koniec kropka. Mówiłyście mi o tym, a ja nie wierzyłam. Teraz przyznaję rację i realizuję postanowienie noworoczne. Nadszedł jej koniec w moim życiu. Definitywny!

 

Jeśli często do mnie zaglądacie, to być może już wiecie, że chodzi o moją relację z… kanapą, a dokładniej rzecz ujmując – z narożnikiem. I nie chodzi o to, że trzeba rzadziej na niej siedzieć, bo przyjdzie wiosna i warto ruszyć cztery litery. Nie, nie, nie. Ja lubię życie kanapowe, tylko nie lubię mojej kanapy. Która była prezentem. Już wam kiedyś pisałam o tym i próbowałam jakoś zaadaptować ją do własnych potrzeb i gustu. Nawet mi się udało, bo nakryłam ją narzutą. Efekt możecie zobaczyć o tutaj „Jak rozjaśnić wnętrza? Bez remontów i najtaniej jak się da.”  (KLIK). Było ładnie i przyznawałyście, że Wam się podoba, ale że będzie niepraktycznie i prędzej czy później znudzi mi się ciągłe poprawianie tej narzuty.

 

I owszem, jak już byłam u kresu wytrzymałości i każde kręcenie się po narożniku, czy to Blanki, czy mojego męża, przyprawiało mnie o atak furii, stała się rzecz, która uratowała ich przed moim wybuchem. Otóż samodzielnie wylałam na tę narzutę kawę. A sama sobie przecież łba nie urwę. Narzuta poszła więc do wyrzucenia. A narożnik przestał jeszcze rok.

 

Wciąż coś mi w nim nie pasowało. Kolor nie taki. Rozkłada się na marną polówkę, więc się nawet z mężem pokłócić nie można i w pretensjach wylecieć z sypialni, by spać na kanapie, bo nie wygodnie. Z kolei jak dobra atmosfera w związku, to nawet nie można obok siebie poleżeć i filmu pooglądać, bo jest za mało głęboka, jak na nasze obfite kształty. Nie mówiąc już, jak do wylegiwania dołącza się Blania. Jedyną opcją jest „kanapka” na rodziców, co skutkuje bólem i rozgonieniem towarzystwa.

 

Dlatego myśl, by nasz narożnik sprzedać chodziła mi po głowie od dawna. Myślałam tylko – kto kupi taką kanapę, która wciąż jest coś tam warta, bo skórzana, a jednak nieco podniszczona. Za najniższą kwotę, za którą wypadało ją wystawić, by nie mieć wyrzutów sumienia, można już bez problemu kupić nowy narożnik.  A jednak, myliłam się. Wciąż są ludzie, którzy cenią sobie skórzane meble, a takie, nowiutkie mają bardzo wysokie ceny. Są też miejsca, w których skórzana kanapa sprawdzi się najlepiej,  bo jest wytrzymała,  nie brudzi się itp.. Moją kupił pan do jakiegoś dziecięcego klubu judo.

 

przewóz mebli Warszawa

 

Obydwie strony były zadowolone. Tylko wtedy pojawił się problem. Do tej pory sprzedawałam przeróżne rzeczy na portalach ogłoszeniowych, Facebooku, czy na blogu. Ale wszystko było takich wymiarów, że starczała ewentualnie największa możliwa przesyłka kurierska. Tutaj nie da rady, trzeba załatwić transport.

 

Ceny takich usług czasem porażają. Nie mówiąc o szukaniu odpowiedniej firmy transportowej,  czasie oczekiwania na wolny termin itp.. Na szczęście znalazłam miejsce, które rozwiało moje obawy i rozwiązało problem transportu. Furgonetka Giełda to platforma łącząca przewoźników ze zlecającymi.

 

przewóz mebli Warszawa

 

Znajdziecie na niej kilka tysięcy firm działających na terenie całego kraju. Każda z nich jest łatwa do sprawdzenia pod kątem wiarygodności i rzetelności usług, bo można sprawdzić opinie poprzednich klientów, więc nie ma się o co martwić. Ma się pewność, że przewoźnik będzie odpowiednio przygotowany do transportu, wyniesienia i wniesienia mebla, bo portal działa tak, że najpierw wystawiamy ogłoszenie w którym zaznaczamy, co chcemy przewieźć, jakie ma to wymiary itp. Można też wstawić zdjęcie, by wszystkie informacje dla przewoźnika były w pełni jasne.

 

przewóz mebli Warszawa

 

przewóz mebli Warszawa

 

Do tego można sobie wybrać preferowaną datę odbioru i datę dostarczenia przesyłki. A nawet budżet, który chcemy na tę usługę  przeznaczyć. To było dla mnie niesamowicie ważne, bo ceny są tu wyjątkowo konkurencyjne. Przewoźnicy działają w taki sposób, że zabierają przesyłki po drodze, więc koszt jest maksymalnie obniżony, nawet o 60%. A za korzystanie z platformy, my jako zlecający, nic nie płacimy.

 

To takie proste, że mój mąż już się boi, gdy wnikliwie patrzę na naszą komodę i stół z krzesłami. Siłą dopasowywałam je do stylistyki kanapy, tak by były kompromisem pomiędzy jej kolorystyką, a jakąś nowocześniejszą stylistyką. Może i je sprzedam. A co mi tam!

 

Też chcecie pozbyć się starych mebli? Sprawdźcie – przewóz mebli Warszawa (KLIK)

 

przewóz mebli Warszawa

 

pasek-do-teksty

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!


O autorze -



  • Ja to w ogóle lubię pozbywać sie starych rzeczy, to działa na mnie odświeżająco :)

Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2017 Chichotkitrzpiotki.pl