wodospady Krka z dziećmi

Chorwacja Południowa – nasze wycieczki vol. 2 – wodospady Krka z dziećmi

Czy może być lepsze miejsce na wakacyjną wycieczkę, jak to w którym jest woda i piękne widoki? Pewnie, że nie! Tak samo myśli tysiące turystów, które codziennie odwiedzają wodospady Krka. Szykują kostiumy kąpielowe, kocyki i planują beztroski smażing plażing w bajkowych okolicznościach. A co z tymi, którzy oprócz kocyka i kremu z filtrem, biorą ze sobą też milusińskich, którzy umówmy się, nie zawsze są mili, a wycieczki nie zawsze dorównują ich oczekiwaniom…? To jest właśnie wpis dla nich. Wodospady Krka okiem rodzica.

 

Wodospady Krka, to była nasza druga wycieczka. Dzieciaki umęczone zwiedzaniem Dubrownika, z przyjemnością planowały, że jedziemy tym razem nad wodę i będziemy wypoczywać, kąpać się i oglądać piękne wodospady.

 

wodospady Krka z dziećmi

 

wodospady Krka z dziećmi

 

Wodospady Krka z dziećmi – czy rzeczywiście szykować się na kąpiele?

 

No właśnie podziwiać tak, ale czy się kąpać? Gdybym wiedziała, jaka jest rzeczywistość, zupełnie inaczej nastawiłabym Blanię, żeby nie było rozczarowań. W całym internecie piszą, że Krka to wymarzone miejsce dla dzieciaków, bo dozwolone są kąpiele. Piszą to chyba bezdzietni, albo rodzice dużych dzieciaków. Dlaczego?

 

Po pierwsze woda w wodospadach jest tak zimna, że nawet nie każdy dorosły się tu wykąpie. Jest chyba chłodniejsza niż w Bałtyku, albo tylko taka się wydaje, ze względu na wysoką temperaturę powietrza.

 

Po drugie, nawet w miejscach, gdzie jest płytko, są duże i śliskie kamienie, nie do końca bezpieczne dla maluchów. Dzieciaki nawet same nie rwą się do kąpieli w takich warunkach.

 

Po trzecie, to jest miejsce dla ludzi, którzy dość dobrze pływają. Ja się za taką osobę uważam, a nie pływało mi się tam komfortowo. Lodowata woda, silne prądy i kwestia tego,  że w jednym miejscu jest grunt, a za 10 cm go nie ma, bo akurat skończył się wielki kamień. Dlatego, jako matka, mocno pilnowałabym nawet nastoletnie dziecko wyrywające się do pluskania w wodospadach Krka.

 

Jeśli więc, nie jedziecie większą ekipą, by ktoś został przypilnować dzieci, a reszta mogła się popluskać, to traktowałabym to miejsce, jako fajny spacer w pięknych okolicznościach przyrody. A na spacer to są tam super warunki. Początkowo droga wyłożona jest drewnianym mostkiem przechodzącym nad jeziorkami, później, w miejscach, gdzie główna droga prowadzi schodkami, są drogowskazy dla wózków i można równie komfortowo zejść z pojazdem naszych pociech. Tak na marginesie, mimo, że pomiędzy parkingiem, a początkiem trasy zwiedzania, jedzie się autokarem, który jest w cenie biletu, to wózki są jak najbardziej mile widziane. My byliśmy z wozem wycieczkowym dla dziewczynek i bez problemu zmieściliśmy się do busa, a po drodze dobrze nam się go prowadziło.

 

wodospady Krka z dziećmi

 

wodospady Krka z dziećmi

 

wodospady Krka z dziećmi

 

A w drodze powrotnej do Makarskiej – Trogir

 

Trogir z dziećmi

 

W drodze powrotnej, postanowiliśmy wybrać się nie do Splitu, jak większość turystów, ale do Trogiru. I nie żałujemy! Przepiękna starówka – wpisana na  Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO, równie imponujący port. Trogir spodobał nam się wyjątkowo! Być może nawet wrócimy tam na wakacje, bo jest to kolejny, fajny punkt wypadowy. Chociażby by zobaczyć Zadar i Błękitną Jaskinię, którą wymarzyłam sobie w tym roku, a do której nie organizowano rejsów z Makarskiej, ze względu na zbyt dużą odległość.

 

Oprócz spaceru i pysznej kolacji w jednej z urokliwych knajpek na starówce, weszliśmy na Twierdzę Kamerlengo, z której jest fantastyczny widok zarówno na starówkę, jak i na port. Odradzamy jednak wchodzenie tam z małymi dziećmi. By wejść na szczyt twierdzy, trzeba wdrapać się po bardzo wysokiej drabinie i maluchy z pewnością nie podołają takiemu wyzwaniu.

 

Trogir z dziećmi

 

Trogir z dziećmi

 

Trogir z dziećmi

 

Trogir z dziećmi

 

pasek-do-teksty

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, pewnie chętnie przeczytasz też:

 

Chorwacja Południowa – nasze wycieczki vol. 1 – Dubrownik z dziećmi

Dwoje dzieci i gderliwa baba – Chorwacja autem dla wymagających

Bądź na bieżąco i polub nas na Facebooku

Bez-nazwy-2


O autorze -



Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2017 Chichotkitrzpiotki.pl