odżywki do rzęs

Przedłużane rzęsy – jak o nie dbać by nie osłabić własnych i by rzadziej uzupełniać

Będąc mamą cenię sobie bardzo oszczędność czasu. Wiadomo, dbanie o wygląd, zabiera go mnóstwo, a nie ukrywam, że wygląd jest dla mnie ważny. Dlatego wybieram rozwiązania, które godzą te dwa aspekty. Na paznokcie sama nakładam hybrydę, a rzęsy przedłużam, bo wtedy nałożenie korektora, pudru i pomadki zajmuje mi 2 minuty i już jestem gotowa do wyjścia.

 

Przedłużane rzęsy i lakiery hybrydowe, powoli stają się tak popularne, jak farbowanie włosów. Na każdym kroku spotykam kobietę z firankami rzęs. Mimo to wiele z nas boi się, że osłabi własne włoski, albo, o zgrozo, po latach ze sztucznymi rzęsami, w ogóle je straci. Pojawia się też obawa, że rzęsy trzeba będzie bardzo często uzupełniać, a każde uzupełnianie to kolejne wydane pieniądze.

 

Jak pielęgnować przedłużane rzęsy?

 

Dobrze traktowane będą wymagały dużo rzadszych wizyt u stylistki. A poza tym, co równie istotne, nie osłabią się zbytnio i w każdej chwili będzie można je zdjąć i wrócić do zwykłej maskary.

 

Po pierwsze w ciągu doby od aplikacji, albo uzupełniania, nie należy rzęs myć, dotykać się do nich, ani wzruszać się do łez. :) Klej musi się odpowiednio utwardzić. Po tym czasie można rzęsy myć, ale nie należy ich przesadnie maltretować. Konieczna jest rezygnacja z wszelkich tłustych kosmetyków używanych w okolicach oczu, zarówno do demakijażu, jak i w temacie pielęgnacji. Ja zmywam makijaż płynem micelarnym. Delikatnie pocieram powiekę, a ewentualny mocniejszy makijaż doczyszczam patyczkiem do uszu nawilżonym tym samym płynem. Same rzęsy myję raz na dwa- trzy dni za pomocą płynu do higieny intymnej. Polecam właśnie te płyny, bo zawierają najmniej substancji dodatkowych, które mogą źle podziałać na  sztuczne rzęsy i sprawić, że będą się nadmiernie odklejać.

 

Ale na tym wszystkim nie koniec. Bo skoro normą stało się traktowanie włosów na głowie odżywkami i maskami, to czemu po macoszemu mamy traktować rzęsy?

 

Odżywki do rzęs przedłużanych – must have w pielęgnacji!

 

Kilkakrotnie w swojej przygodzie z przedłużanymi rzęsami miałam przerwy. Pamiętam, gdy pierwszy raz zdjęłam je po ślubie. Byłam załamana, bo choć, moje własne rzęsy wciąż były gęste, to były krótsze od tych u dolnej powieki. Szybko sięgnęłam po odżywkę do rzęs i w przeciągu dwóch tygodni, włoski wróciły do wcześniejszego wyglądu.

 

Całe szczęście, po kilku latach, producenci wyszli naprzeciw potrzebom kobiet i na rynku jest sporo odżywek, które nadają się do używania także przy rzęsach przedłużanych. Nie trzeba już leczyć skutków, można im zapobiegać. :) Takie odżywki wzmacniają naturalne włoski, pogrubiają je, by nie dały się osłabić pod obciążeniem. Ponadto, co jest jednym z moich ulubionych działań odżywek do rzęs, wybrane produkty przyciemniają naturalny włos, dzięki czemu „odrost” jest mniej widoczny i bardziej estetyczny.

 

Produkty dedykowane osobom noszącym przedłużane rzęsy mają tak dobraną recepturę, by nie zawierały tłustych substancji. Jak już wspomniałam, wszelkie tłuste kosmetyki mogą sprawić, ze klej zacznie tracić swoje właściwości. Ale z drugiej strony, jak dowiedziałam się od jednej ze stylistek rzęs, nadmiernie przesuszone rzęsy również mogą kiepsko wiązać się z klejem i osłabiać trwałość stylizacji. Z rzęsami jest tak samo, jak z włosami, trzeba je nawilżać. Skoro więc stosujemy powszechnie odżywki do włosów głowy, odżywki do rzęs też powinny stać się must havem dbającej o urodę kobiety. Zwłaszcza, jeśli korzysta ona z zabiegów, które, nie da się ukryć, osłabiają naturalne piękno. Ale dzięki odżywką nie musimy sobie niczego odmawiać.

 

Jeśli chcecie odpowiednio dobrać odżywkę do rzęs, wskakujcie na www.recenzjaodzywek.pl

 

DSC_0734


O autorze -



  • Nie mam zupełnie doświadczenia w temacie, zresztą w ogóle w tematach kosmetycznych się słabo orientuję 😉

Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2017 Chichotkitrzpiotki.pl