gdzie wysłać i jak napisać list do mikołaja

2 sposoby, by uchronić siebie (i dziecko) przed reklamami zabawek

I nie chodzi tu o odcięcie dziecka od cywilizacji, bana na kanały z bajkami, nie wychodzenie na wspólne zakupy. Na nic by się to zdało. I tak zostałoby „zarażone” nowymi pomysłami na prezenty świąteczne chociażby poprzez kontakt z innymi dziećmi, które reklamy oglądają i do sklepów chodzą. Moje pomysły są dużo prostsze.

 

Ostatnio mam wrażenie, że nawet jak otworzę lodówkę, wyskoczy z niej „chrapiący niedźwiedź od Maszy”, „śpiewająca Elza”, „płaczący i sikający Baby Born”, albo „uwielbiająca kluski lalka” (która tak na marginesie ma minkę, zupełnie, jakby nie była ze sklepu dla dzieci, tylko dla dużych chłopców, co lubią niegrzeczne zabawy) i dokonają autoprezentacji w konkursie na najlepszy prezent dla mojego dziecka. 😀

 

Reklamy zabawek są wszędzie. W internetach, w telewizji, w sklepach… A moja córka, jak pewnie każde dziecko, po każdej reklamie woła „O to jest siupel, chce to!”. I gdy już całkiem opadały mi ręce i już widziałam siebie zasypaną kupą badziewia, którą później mała i tak nie będzie się bawić, spontanicznie wpadłam na jeden pomysł, który zamknął u nas temat pertraktacji co do prezentu od Mikołaja. A później przyszedł drugi, który już finalnie zakończył temat.

 

gdzie wysłać i jak napisać list do mikołaja

 

Pokaż dziecku, że reklama kłamie

 

Z pomocą przychodzi to, co przez większość mądrych i wyedukowanych rodziców, jest uznawane za zło wcielone. Miejsce, gdzie bajki, są przerywane reklamami tamponów, i gdzie jednym ruchem palca od słodkiej bajeczki o śwince Peppie, mały widz może przejść do filmu w którym krwiożercza Peppa gania z wielką strzykawą przerażona i płaczącą Maszę… To miejsce to YouTube, który mi jednak często służy w codzienności z Blanką.

 

Są tam takie kanały, na których pokazywane są zabawki z reklam. I często bardzo różnią się od tego, co widzimy w reklamach. Oczywiście to są kanały tworzone przez internetowe sklepy z zabawkami, więc nie myślcie, że usłyszycie w tych filmach jakieś niepochlebne wypowiedzi. Ale to widać, jak coś jest ściemą. Dziecko to widzi, a my, rodzice możemy mu jeszcze to podkreślić. Blania chciała dostać interaktywnego pieska, którego zobaczyła w reklamie. Był jak żywy, sama się nim zachwyciłam. Miałam tylko wątpliwości, bo nie dostrzegam w mojej córce instynktów opiekuńczych i takie zabawki, jak lalki, czy zwierzątka pluszowe, momentalnie idą w odstawkę. Bawi się praktycznie tylko domkami i figurkami, albo w naśladowanie dorosłych – w gotowanie, w sklep.

 

Dlatego najpierw sama odpaliłam filmik na YouTube, żeby obczaić owego pieska. Okazało się, ze to nie tylko zabawka niedopasowana do upodobań Blani, ale też zwykły szajs. Piesek miał być interaktywny, a nie reagował na dotyk, tak jak pokazywano w reklamie. Palił, jak diesel na zimę. 😀 Nie chodził z gracją, jak w reklamie, tylko sztywno jak zwykły robot. Takiego „niezwykłego” pieska, to ja miałam w zamierzchłych latach 90`tych. Myślałam, że technologia poszła do przodu. Jednak nie. Pokazałam więc Blani ten film i skwitiwała „O, nie chce tego. Gupie to jest.”. 😀 Mission – complete.

 

gdzie wysłać i jak napisać list do mikołaja

 

Słowo się rzekło, koniec tematu, czyli LIST DO MIKOŁAJA

 

Gdy już doszłyśmy do porozumienia z Blanią i wybrałyśmy zabawki, które ją ucieszą, a i ja je akceptuję, co do przydatności i ceny, reklamy każdego dnia, na nowo, rozpierniczały cały mój misterny plan. „A to jeście bym chciała!”, „A mozie to jest fajne?”… Wariacji można dostać. Zamiast więc siedzieć godzinami na YouTubie i w kółko niweczyć plany reklamodawców, by zrobić pranie mózgu mojej córce, postanowiłam raz na zawsze (a raczej tylko w tym roku), zakończyć temat.

 

Sposób jest prosty, ale taki bardzo vintage. List do Świętego Mikołaja. Jak już poszedł w świat to nie ma zmiłuj. Czasu się nie cofnie. Nic się nie doda, nic nie wykreśli, niczego na nic nie zamieni. 😀 Warto dziecku zorganizować jego pisanie, jak najszybciej. Dla własnej wygody.

 

No właśnie tylko…

Gdzie wysłać list do Mikołaja i jak pomóc go zrobić dziecku, które nie umie pisać?

 

Jak już Wam pisałam, do nas do domu przychodzi w adwencie Skrzat. 😀 I to on podrzucił Blani całkiem sporo zdjęć zabawek, kazał wybrać określoną ilość i stworzyć wyklejany list. Dodałyśmy jeszcze jej uśmiechnięte zdjęcie, jako dowód na „grzeczność”. I gotowe. A z tym wysyłaniem… No są rożne szkoły, różne bajerne siedziby Mikołaja. Ja poszłam na łatwiznę… W końcu Mikołaj ma magiczny pył, przenosi się niewidzialny w różne miejsca i ten list sobie w nocy mógł odebrać spod poduszki Blanki. Zostawił w zamian czekoladkę. Spoko z niego gość. 😀

 

gdzie wysłać i jak napisać list do mikołaja

 

pasek-do-teksty

 

Jeśli spodobał się wam ten post, pewnie chętnie przeczytacie też:

Minuta dziennie, dzięki której podsycisz magię Świąt i usprawnisz przygotowania

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego, jeśli też ma swoje miejsce w sieci. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!

 

Bez-nazwy-2


O autorze -



  • Moja córcia jest jeszcze za mała żeby nas o nowe zabawki prosić czy zrozumieć ideę świętego mikołaja. Ale to kwestia czasu. Sama jestem ciekawa jak my poradzimy sobie z takimi sytuacjami. :)

  • U nas był czas, że syn, co zobaczył na reklamie, to chciał, ale teraz się na szczęście jakoś uodopornił i wie, że nie może mieć wszystkiego.

Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2017 Chichotkitrzpiotki.pl