kalendarz adwentowy DIY

Minuta dziennie, dzięki której podsycisz magię Świąt i usprawnisz przygotowania

W czasach naszego dzieciństwa, niezłym bajerem był kalendarz adwentowy z okienkami i czekoladkami w środku. Większość z nas zjadała je na raz i też była radocha. 😀 Czasy się zmieniają, dziś kupujemy modne, śliczne kalendarze, które dostępne są nawet w dyskontach, albo robimy je DIY i chwalimy się na Instagramie. Ale nawet taki kartonikowy ze Stonki może być niezwykły! Wystarczy minuta dziennie, kartka, długopis i trochę wyobraźni.

 

Bo nie o to chodzi, żeby wydać pieniądze i nie o to, żeby było ładnie. Dla mnie frajdą jest sama atmosfera, która tak czy siak jest magiczna, a można ją jeszcze podkręcić. Kto nie lubi Świąt i tej dziecięcej ekscytacji, uśmiechów, błysku w oczach. Można je przedłużyć, tak by trwały nie tylko kilka dni, ale prawie cały miesiąc.

 

kalendarz adwentowy DIY

 

Pokochałam kalendarze z zadaniami. W tym roku, mniej skupiłam się na tym, co za prezenciki Blania znajdzie w środku. W zamian za to postawiłam na jej emocje. Na wyobraźnię. A przy tym, zaplanowałam dokładnie świąteczne przygotowania. Mam nadzieję, że dzięki temu pójdą nam sprawnie i przyjemnie. Myślę, że Blankę dużo bardziej od fury słodyczy, czy codziennie innych drobiazgów, ucieszy ta świąteczna baśniowość. Do torebek powsadzałam troszkę słodyczy i maleńkie prezenciki z elementami kalendarza adwentowego od playmobil – z fabryką świętego Mikołaja. Swoją drogą, jestem nim zachwycona. To świetny pomysł jeśli jesteście zapracowane i szukacie szybkiego, ale dobrego pomysłu na grudniową frajdę dla dzieciaków. Taki tematyczny kalendarz jest świetny.

 

papierowe torebki świąteczne

 

kalendarz adwentowy playmobil

 

biała gwiazda betlejemska sztuczna

 

Wracając do tej magii. Właśnie dlatego będzie do nas już od dziś przychodził Skrzat Świąteczny. Będzie Blani podrzucał pomysły na świąteczne przygotowania i dodawał do nich upominki schowane w skarpecie. Takie najzwyklejsze. Przed mikołajkami, poprosi o nakarmienie Mikołaja i naszykowanie dla niego ciastek i szklanki mleka, żeby mógł wypić, gdy wpadnie nocą z upominkiem. A w dzień imprezy z pieczeniem pierników podrzuci nowe foremki na ciasteczka. Zostawi też papeterię do napisania listu do Mikołaja, albo materiały do uszycia skrzydeł aniołka na Jasełka w przedszkolu.

 

Kalendarz adwentowy DIY – lista zadań świątecznych

 

lista zadań kalendarz adwentowy

 

Te wszystkie rzeczy i tak byśmy z Blanią zrobili. Ale dzięki odrobiny rodzicielskiej ściemy, ten czas będzie jeszcze bardziej wyjątkowy. A taka doza fantazji na pewno podkręci jej kreatywność na przyszłe lata. Takie liściki z zadaniami od Skrzata, może podrzucać każdy rodzic, wystarczy minuta poświęcona wieczorem.

 

skrzat świąteczny

 

skrzat świąteczny

 

W naszej liście zadań sporo jest wspólnego gotowania, czy zwykłych czynności grudniowych, jak kupienie choinki. Ale dzięki Skrzatowi staną się na pewno jeszcze bardziej niezwykłe. Szkoda w sumie, że tego Skrzata nie da się ożywić z funkcją pomocy matkom i ojcom. Ustawiłoby się go przy garach, albo na zmywaku. Przydałby się. 😀 Miłego, magicznego grudnia!

 

kalendarz adwentowy DIY

 

kalendarz adwentowy choinka DIY

 

pasek-do-teksty

 

Jeśli spodobał się wam ten post, pewnie chętnie przeczytacie też:

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego, jeśli też ma swoje miejsce w sieci. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!

 

Bez-nazwy-2


O autorze -



  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Super pomysł z tym Skrzatem :) My w naszym kalendarzu adwentowym tez skupiliśmy się na świątecznych zadaniach – bo słodkości i prezenty będą w paczkach od Mikołaja i pod choinką :)

  • Ja coś w tym roku zupełnie nie czuję klimatu, może dlatego, że cały ten rok zleciał mi tak mega szybko, że myślami wciąż jestem gdzieś na początku lata 😉

    • No ja mam wrażenie jakbym miesiąc temu była na nartach w Zakopcu, a tu już za 2 tygodnie będę znowu… Po roku. 😀

  • Super pomysł. :) Mi niestety do takich rozwiązań brakuje kreatywności. Nawet bym na takie coś nie wpadła. :)

Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2017 Chichotkitrzpiotki.pl