czy mleko modyfikowane ma wpływ na brak apetytu u dziecka?

Świetny sposób na brak apetytu u dziecka, o którym niewiele się mówi

A działa cuda! Do tego dwa dodatkowe triki, które jeszcze bardziej usprawnią zrobienie z niejadka, smakosza.

 

Mamą niejadka jestem od prawie trzech lat. Biorąc pod uwagę, że moje dziecko dopiero za kilka dni skończy trzy lata, można mnie uznać, za weterankę. Blanka grymasiła z żarciem już na oddziale poporodowym. Przechodziłam przez różne etapy, od paniki, po zrezygnowanie, aż w końcu skończyłam na totalnym luzie. Pisałam już o tym we spisie „Matko niejadka! Oto 5 rad, które pozwolą ci wyluzować!” (KLIK). I gdy już całkiem przyzwyczaiłam się do faktu, że moje dziecko żywi się głównie parówkami, serkiem waniliowym, tostami z serem, chlebem z masłem i butlą z mlekiem, problem zniknął.

 

czy mleko modyfikowane ma wpływ na brak apetytu u dziecka?

Nasz główny winowajca!

 

No właśnie. W tej ubogiej liście preferencji żywieniowych Blanki znalazło się klasyczne danie prawie każdego malucha – butla z mlekiem. Oczywiście z mlekiem modyfikowanym. Czytałyście kiedyś jego skład? Witamina D, witamina C, cynk, żelazo i tak dalej. Odżywka! Nie będę demonizować mm, bo, ja tak naprawdę je uwielbiam. Uratowało nam tyłek, gdy nie miałam pokarmu po cesarce, a później, gdy już nie miałam siły psychicznej i fizycznej by romansować z laktatorem. Moje stałe czytelniczki pewnie pamiętają, że mała miała słabiuśki odruch ssania, który nie chciał się wyćwiczyć, więc musiałam ją karmić z butli. Czasami sobie myślę, że gdyby nie decyzja o rozpoczęciu karmienia mm, pewnie wylądowałabym z depresją. O tym, że przygoda z laktatorem, to dwa razy więcej roboty i dwa razy mniej snu niż przy karmieniu prosto z piersi, może się przekonać tylko inna matka, która „się odciąga”. 😀

 

czy mleko modyfikowane ma wpływ na brak apetytu u dziecka?

 

Czy mleko modyfikowane ma wpływ na brak apetytu u dziecka na inne produkty?

 

Według mnie, zdecydowanie tak. O ile, mleko modyfikowane zapewniło nam spokój, wypoczynek i miłą, czułą atmosferę w trakcie karmień, bo nie byłam umordowana i sfrustrowana odciąganiem, o tyle w pewnym momencie zaczęło nam zawadzać. Blanka skończyła pić mm, dopiero gdy miała 2 lata i 10 miesięcy. Długo to trwało. Za długo. Wszędzie to mleko trzeba było ze sobą taszczyć, no bo przed snem i z rana po wstaniu, butla była rytuałem. Poza tym, nie ukrywam, że koszta już zaczynały mnie wkurzać, bo to nie jest tania impreza z takim mlekiem. Gdzieś tam z tyłu głowy miałam też myśl, o której mówiła mi pewna koleżanka, taka bardzo eko-mama. Że mleko modyfikowane może być przyczyną braku apetytu Blanki na pewne produkty, bo wszystkie witaminy i mikroelementy ma zawarte w tejże ukochanej butli. No nic dziwnego. Jak można sobie wszystko przyswoić za jednym zamachem, to organizm nie jest głupi i korzysta.

 

Bałam się zmian, więc trochę sobie wmawiałam, że to na pewno wcale tak nie podziała. Powiem szczerze, że jako mama niejadka miałam taki trochę „spokój”, kamień spadał mi z serca, jak te mleko wypiła, że coś tam jednak przyswoiła i kalorii i witamin. Nieśmiało próbowałam ją namawiać do picia zwykłego mleka, posłodzonego syropem klonowym, albo cukrem trzcinowym. Nie podziałało. „To nie jest moje mliko, daj mi mliko, mliko chce!” – darła się na mnie. 😀 Kakao też jej proponowałam. Fuj! 😀

 

czy mleko modyfikowane ma wpływ na brak apetytu u dziecka?

 

W końcu z pomocą przyszedł nam Blanki kuzyn. 13-letni Remi, który bardzo Blani imponuje, zaproponował jej kiedyś od niechcenia kakao. No i z jego rąk rozkochała się w tym napoju, a my tym samym pożegnaliśmy się ze sklepowymi półkami dla dzieci. Był bobas, nie ma bobasa. Bo ani pieluch, ani mleka modyfikowanego już u nas nie znajdziecie.

 

Pewien etap się zakończył. I dobrze. Bo zauważamy ogromne zmiany. I marchewki spróbuje. I zupę zje, nawet jak coś zielonego w niej pływa. Jeszcze nie dawno krzyczała „Mamuciu, tam eśt zielone, boje sie zielonego!”, „Tam pywa majutka tjuśkawka, boje się tjuśkawki!”. Teraz, jak nie doładowuje się witaminami z mm, to i o jabłuszko się upomni, o arbuza. Wcześniej nie było o tym mowy. Zaczyna mieć ochotę na zdrowe rzeczy. Ostatnio nawet poczuliśmy zalążki rodzinnej walki o pożywienie, gdy w pizzerii przynieśli nam aperitif – oliwki w oleju czosnkowym, a Blanka opędzlowała nam całą miseczkę sama! Zbieraliśmy zęby z podłogi. 😀

 

Co jeszcze może pomóc zachęcić niejadka do jedzenia? Terapia grupowa.

 

Obiecałam Wam jeszcze dwa ważne aspekty, które nam się na tej niejadkowej drodze sprawdziły. Jedna ważna rzecz to właśnie dzieci. Nieważne, starsze, tak jak nasz wspomniany Remi, czy małe, jak u Blani w przedszkolu. Jedzenie niejadka wśród dzieci pomaga bardzo! Dzieci nie mają zaufania do dorosłych. Czują pismo nosem, że chcemy im coś wcisnąć, a są bardzo niechętne do próbowania nowych smaków. Mają jakiś taki instynkt zachowawczy. Może to pozostałości po naszych przodkach, którzy nie mogli zjesć wszystkiego z lasu, bo niektóre rośliny były trujące. 😀 Żarcik! W każdym razie, jeśli niejadek widzi, że inne dzieci jedzą coś zielonego, pomarańczowego etc., to prędzej zje to również, niż jak widzi szamiącego dorosłego. Grupowe, dzieciowe sesje z szamą warto wypróbować. Serio, serio.

 

czy mleko modyfikowane ma wpływ na brak apetytu u dziecka?

 

A tak poza tym… Dzieci lubią bajery!

 

Drugi aspekt to zastawa. Takie bajery dzieciaki lubią. Nowe sztućce, nowy talerzyk, może nawet samodzielnie wybrany. Działa tak jak na starsze, szkolne dzieci fajny zeszyt. Zachęca. Już Wam kiedyś wspomniałam o tym, że metalowe sztućce są niezwykle istotne u niejadków, bo plastik zmienia smak TU (klik) „7 życiowych rad dla mam niejadków”Metalowe sztućce ponadto imponują, bo można jeść tak, jak jedzą dorośli. My teraz odkryliśmy wyjątkowe sztućce marki NUKMają idealną wielkość. To, co trafia do buzi jest metalowe, a uchwyt z antypoślizgowymi wypustkami jest delikatny i ciepły, co nie zrazi nawet najwybredniejszych malców. 😀

 

czy mleko modyfikowane ma wpływ na brak apetytu u dziecka?

 

A, jeszcze coś ważnego! Z tym kakaem to trzeba tylko uważać, bo te ekspresowe kakaa dla dzieci, niektóre maluchy podobno tak pobudzają, z uwagi na sporą ilość cukru, że później, żeby nie wiem co, zasnąć nie mogą. Czasem lepiej więc dosłodzić gorzkie kakao. Może więcej roboty, ale i dla zdrowia dzieciaków i dla spokojnego wieczoru bez dzieci, warto! :)

 

Wiadomo, że czasami niejadek jest niejadkiem, nie przez takie niuanse, jak właśnie mleko modyfikowane, tylko z uwagi na temperament. To też przechodzi. Kiedyś nigdy bym nie pomyślała, że Blanka jest w stanie przyjść w trakcie zabawy i poprosić o szamę. A teraz ten ubytek energetyczny jej doskwiera. Nie ma drzemek, trzeba z rana wstać do przedszkola, a tam zajęcia które wyczerpują i ciało i umysł. Którędyś ta energia musi do dziecka trafić, a w pewnym momencie sama słoneczna, to za mało. Także, dla tych wszystkich, którzy nie odnaleźli pocieszenia i rady w tym tekście, pozostaje mi tylko zachęcić, by swoje siły poświęcili nie na to, żeby niejadka nakarmić, a by go umęczyć. 😀

 

pasek-do-teksty

 

Bez-nazwy-2-1


O autorze -



  • U nas syn jako maluch wcinał wszystko, a jako przedszkolak stal się bardzo wybredny 😉

Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2017 Chichotkitrzpiotki.pl