jak rozjaśnić wnętrza

Jak rozjaśnić wnętrza? Bez remontów i niedrogo…

Nasze mieszkanie urządzałam 4 lata temu. Wtedy wiele podyktowane było budżetem. A i co tu się dużo oszukiwać. Mój gust nie był jeszcze zbytnio zdeklarowany. Wiele teraz zrobiłabym inaczej. Chciałam wiele odmienić, małym kosztem. Zarówno pod kątem pieniędzy, jak i czasu.

 

To co najbardziej nie podobało mi się w starej wersji naszego niedużego „dużego pokoju”, czy też salonu, jak to niektórzy nazywają, choć to brzmi zbyt szumnie w naszym przypadku, to część ciemnych mebli. Ciemno brązową kanapę dostałam w „posagu”. 😀 Była bardziej dopasowana pod gusta rodziców, ale co zrobić, darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda. Zamiast spróbować od razu rozjaśnić ją tekstyliami, zrobiłam to, co najgorsze, czyli dopasowałam do nielubianego narożnika stół z krzesłami i komodę. Do tego doszedł nie mały misz masz, bo w końcu skusiłam się i kupiłam meble które, w pełni mi się podobały. Białe szafki, komódki i stolik kawowy. Efekt był taki, że pokój był okropnie niespójny. Część była jasna, część ciemna, style się mieszały. Drażniło mnie to latami. Zresztą zobaczcie same na zdjęciach poniżej. Aż w końcu zaczęłam myśleć poważnie o zmianach.

 

jak powiększyć optycznie małe pomieszczenie

 

jak odnowić starą kanapę

 

jak rozjaśnić ciemne pomieszczenie

 

Wymiana ciemnych mebli nie wchodziła w grę. Kanapy trochę szkoda, reszty też, a sprzedawać i kupować nowe meble nie bardzo mieliśmy ochotę. Za dużo zamieszania. Pomyślałam więc o malowaniu mebli, ale na sam widok miny mojego męża mi się odechciało. 😀 I wtedy natchnęła mnie mama. Zaproponowała, że uszyje mi tak dużą narzutę, która całkiem pokryje kanapę. Poszłam za ciosem i namówiłam ją też na uszycie obrusu, który zakryje stół. Do tego firanki z Ikei i trochę tekstyliów z Pepco. I wystarczyło. Nawet nie spodziewałam się, ze zmiana będzie aż tak duża.

 

Jak uszyć narzutę na narożnik? Jaki materiał wybrać?

 

Narzuta na narożnik, czy kanapę musi być bardzo duża, aby była praktyczna. Trzeba ją powciskać we wszystkie możliwe szczeliny, tak aby, nie trzeba jej było poprawiać, za każdym razem, gdy ktoś usiądzie. Nasz narożnik, licząc po długości zagłówka ma 3 metry. Doliczyłyśmy z moją mamą po niespełna metrze na „zwis” 😀 i powciskanie narzuty między szczeliny. Szerokość kupowanego materiału to 1,5 m, jak zazwyczaj. Aby narzuta była na tyle szeroka, by zasłaniała też plecy narożnika, „babucia Asia” kazała mi nabrać razem 9 metrów materiału. Później przecięłyśmy go na pół i zszyłyśmy wzdłuż. Jest wielka, ale dzięki temu praktyczna.

 

Materiał, który wybrałam okazał się strzałem w 10. Jest lekko śliski, więc po pierwsze łatwo się go czyści, a po drugie nie ściąga się tak w kontakcie z ubraniami. Z drugiej strony ma samo ocieplenie (pikówka była polecana także jako ocieplenie do kurtek), które z kolei jest na tyle szorstkie, że dobrze „trzyma się” skórzanej kanapy.

 

narzuta na narożnik

 

narzuta na narożnik

 

jak rozjaśnić salon

 

biała komoda shabby chic

 

Stół z kolei nabrał zupełnie innego wyrazu, dzięki sporemu, zwisającemu obrusowi. Podobają mi się takie lniane, ale nie miałabym siły do ich prasowania. Wybrałam więc materiał poliestrowy o lnianym splocie.

 

jak rozjaśnić salon

 

jak rozjaśnić salon

 

Taka odmiana zdecydowanie mnie zadowala, a nie musiałam urządzać remontów, odmalowywania mebli, ani też nie wydałam kroci na nowe. Na materiały wydałam 200 zł + plus kilka uśmiechów do mamy. 😀 Do tego firanki z Ikei na dwa okna, za 60 zł razem. I niespełna 100 zł w Pepco za bieżniki, poszewki i wypełnienia do poduszek, podkładki na stół i kilka doniczek. Czyli cała metamorfoza kosztowała mnie 360 zł. Jak dla mnie niedużo, bo za nowe meble musiałabym dodać co najmniej jedno zero na końcu. :) A wreszcie czuję się tutaj idealnie. :)

 

jak rozjaśnić salon

 

jak rozjaśnić salon

 

świecznik pepco

 

pudrowa doniczka pepco

 

doniczka z kwiatem ikea

 

doniczka pepco

 

jak rozjaśnić salon

 

biały wiklinowy lampion

 

doniczki pepco

 

jak rozjaśnić wnętrza

 

pasek-do-teksty

 

Jeśli spodobał się Wam ten wpis, pewnie chętnie przeczytacie też:

Patchworkowy pokój dziewczynki

7 sposobów na małe wnętrza

Rodzinne DIY – wiosenne wianki

 

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego, jeśli też ma swoje miejsce w sieci. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!

 

Bez-nazwy-2-1

 


O autorze -



  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Rzeczywiście po zmianach jest zdecydowanie lepiej – i jakoś bardziej mi pasują te jasne wnętrza do Ciebie i Twojej urody (jeżeli można na to patrzeć pod tym kątem 😉 ) U nas większość pomieszczeń raczej jasna – tylko w sypialni ciemny fiolet i zawsze półmrok panuje, ale to akurat efekt zamierzony :)

    • Dziękuję. W sumie rzeczywiście lepiej do mnie pasuje i do Blanki. Nawet na zdjęciach mi ładniej wychodzi w tej jasnej przestrzeni. :) U nas też w sypialni fiolet. Ale zaraz będzie zmiana, bo musimy się z Blanką zamienić pokojami, bo większe łóżko się u niej za cholerę nie zmieści. 😀 Mój mąż już jest wniebowzięty na samą myśl o remoncie.

  • Takie proste, a jaki efekt! Jakby całkiem nowe wnętrze!

  • Fakt- gusta się zmieniają, dojrzewają. A przemiana -wow! Korzystnie bardzo!

    • Bardzo dziękuję. :) Oj mi się tak zmieniło, że całe mieszkanie bym odmieniła. I odmienię z czasem z pewnością… 😉

  • Wiesz, że mam ten sam problem? W naszym domu zmieniłabym myślę 50% rzeczy! Między innymi panują w nim mroki z powodu ciemniej podłogi i czekam aż dzieci odrosną jeszcze trochę, żebym mogła wywalić te „wstrętne panele w kolorze wenge, na których widać każdy najmniejszy okruch i paproch”:) A co do Twojego patentu:) Ja narożnik w pokoju gościnnym obłożylam tak samo tylko że szarymi pledami:)

    • Ha, i jest kolejne nasze podobieństwo. 😉 Ps.: Na przyszłość polecam bielone. 😉 Każdy mi gadał, że niepraktyczne. A to nieprawda. Mają taki misz masz bieli, ecru, beżu i szarości że nie widać na nich nic. Aż się trzeba przyglądać, żeby doczyścić je.

      • Wiesz, że bielone i będzie pasować do wnętrza:) Pracuję nad Mężem co by panele wymienić…myślę, że jestem bliska sukcesu, więc może czas robić rekonesans w panelach bielonych:)

Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2017 Chichotkitrzpiotki.pl