dietetyczne spagetti bolognese

Dietetyczne spagetti bolognese – za całe 330 kcal!

Jeju, jak ja uwielbiam włoską kuchnię. Głównie przez te wszystkie kluchy nie mam figury modelki. No może oprócz słodyczy i wina… 😀 Od nowego roku, tak jakoś naturalnie i bez postanowień, staram się trochę bardziej uważać na to, co się jada w naszym domu. Ale miłość do makaronów pozostała. Więc proszę bardzo, da się to połączyć. Oto spagetti bolognese w dietetycznej wersji.

 

Nawet nie wiedziałam, że można odjąć daniu tak wiele zbędnych kalorii w kilku prostych krokach. I w sumie, bez najmniejszej utraty smaku. Użyłam zdrowszego makaronu – gryczanego. Mięso poddusiłam na rosołku zamiast smażenia na tłuszczu. Wybrałam chudsze i zdrowsze mięso. Zmniejszyłam też porcję, ale dzięki sprytnemu podaniu dania na małym talerzu, wcale tego nie odczułam. :) Wiecie, że podobno niejadkom powinno podawać się dania na wielkich talerzach, bo do mózgu dociera, że niedużo zjedli, a łasuchom na malutkich i wypchanych daniami, bo do mózgu łatwiej dotrze informacja o najedzeniu. Zmieniam zastawę na mikroskopijną. 😀

 

dietetyczne spagetti bolognese

 

No to jedziemy. Jak przyrządzić pyszne i dietetyczne spagetti bolognese?

 

Składniki

  • 500 g mielonego mięsa z indyka
  • szklanka rosołku (ja przyrządziłam swój na ekologicznej kostce warzywnej)
  • puszka krojonych pomidorów
  • 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 20 oliwek
  • 2 ząbki czosnku
  • cebula
  • bazylia, sól i pieprz do smaku

 

dietetyczne spagetti bolognese

 

Mięso posypane przyprawami podduszam na patelni z rosołkiem, mieszając, by odpowiednio się rozdrobniło. Po kilku minutach dodaję cebulę i czosnek. Podduszam przez kolejne 2-3 minuty. Na koniec dodaję puszkę pomidorów, koncentrat pomidorowy i pokrojone oliwki. Gotuję wszystko razem 15-20 minut. I gotowe. Sos jest jeszcze lepszy następnego dnia.

 

Porcja – 330 kcal, to ok 70 g makaronu gryczano-pszennego (waga przed ugotowaniem), łyżka (chochla od zupy) sosu i łyżka stołowa startego sera żółtego. Smacznego! Możecie jeść bez wyrzutów sumienia. 😉 Dodam, ze kiedyś liczyłam wersję tradycyjną i jednak porcja miała 515 kcal.

 

pasek-do-teksty

 

Jeśli spodobał się Wam ten wpis, pewnie chętnie przeczytacie też:

Świąteczne centymetry? Precz!

On i ona na diecie – tygodniowy detoks i – 3 kg

Najmniej kaloryczny drink świata

 

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego, jeśli też mają swoje miejsce w sieci. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!

 

Bez-nazwy-2

 



O autorze -



  • Spaghetti bym mogła jeść na okrągło, to moja ulubiona potrawa, ale jednak w klasycznej wersji z wołowiną :)

    • Oj ale Ty to kochana jesteś taka laska, że niejedna gimnazjalistka by pozazdrościła. Możesz konia z kopytami… 😀 A ja tu muszę kombinować… 😉

  • No i to jest super przepis:)

  • Spaghetti to moje ulubione danie. Zresztą ja uwielbiam makarony i wszystkie te włoskie dania.

Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2017 Chichotkitrzpiotki.pl