jak bezstresowo odpieluchować dziecko

Jak bezstresowo odpieluchować dziecko?

Ile mam, tyle opinii na temat tego, jak i kiedy nauczyć dziecko korzystania z nocnika. Nie będę Wam narzucać żadnych schematów, ale moja rada jest jedna – bez stresu, spiny i ścigania się z innymi. To Wam ma być dobrze, a cała akcja może obejść się bez nerwów. Jak to zrobić?

 

Na początku zaznaczę, że nie zawsze miałam takie podejście do sprawy. Moja córka, pierwsze sesje z nocnikiem odbyła już w wieku 6 miesięcy. Z powodzeniami. I co z tego? Wydawało mi się, że dla chcącego nic trudnego i tylko leniwe matki chodzą z nieodpieluchowanymi starszakami. Los przytarł mi noska. Wyobrażałam sobie, że dzięki temu Blanka będzie przyzwyczajona do nocnika i szybciutko pożegnamy się z pieluszkami. Strzelałam tak gdzieś w okolice jej 18 miesiąca życia. Półtoraroczne dziecko jawiło mi się wówczas jako olbrzym, którego wypada już odpieluchować. Zamiast tego, w okolicach pierwszych urodzin, nocnik stał się dla małej nudziarstwem, które przez wiele miesięcy omijała szerokim łukiem.

 

Kiedy odpieluchować dziecko?

 

Niektórzy robią to bardzo szybko, jeszcze u roczniaka, inni zostawiają sprawę na ostatnią chwilę, tuż przed pójściem do przedszkola. Wszystko zależy od dziecka i jego indywidualnych predyspozycji, ale aby uniknąć związanego z tym stresu i nerwów, najlepiej ani się nie spieszyć, ani nie bagatelizować upływającego czasu. Specjaliści twierdzą, że najlepszy czas na odpieluchowanie dziecka, to okolice 2 urodzin. I ja się w pełni z tym zgadzam.

 

Warto wiedzieć

Stres może przyczynić się do przewlekłych zaparć u dzieci, więc nie ma się co spieszyć. ALE! Dzieci odpieluchowane później niż do 3 roku życia, dużo częściej mają problemy z moczeniem się w nocy!

 

Właśnie dlatego, uważam, że idealnym czasem na początki zapoznawania z nocnikiem jest 18-24 miesiąc życia. A po ukończeniu 2 lat, można już działać na poważnie. Jednocześnie, ma się jeszcze sporo czasu do „ostatniego gwiazdka”.

 

Czy da się odpieluchować dziecko bez stresu?

 

Niektórzy twierdzą, że jedyną skuteczną i szybką metodą na odpieluchowanie dziecka jest wybranie letnich miesięcy, nagłe zrezygnowanie z pieluch i nastawienie się na pranie kilka razy dziennie, mycie malucha z „jedynki” i „dwójki” i czyszczenie podłóg co chwila. Chcę wierzyć, że da się inaczej, dlatego zabrałam się z to bardziej na sucho. Bez stresu i z większym poczuciem godności u matki i u dziecka, bo jakby nie było takie zasikiwanie jest dla mnie nieco upokarzające dla obydwu stron.

 

jak bezstresowo odpieluchować dziecko

 

Czy dziecko jest już gotowe na naukę korzystania z nocnika?

 

Jest gotowe, niezależnie od wieku, jeśli:

  • Potrafi już komunikować swoje potrzeby, czyli po prostu – zaczyna gadać.
  • Zdarza mu się wstawać z suchą pieluszką, a w ciągu dnia chodzi około 2 godzin po zmianie, z czystą pieluchą.
  • Zaczyna interesować się tym, co rodzice robią w toalecie.
  • Wykazuje potrzebę samodzielności, chęć bycia „dużym”.

 

Jak to wyglądało u nas?

 

Na kilka miesięcy przed 2 urodzinami nocnik stał się „meblem” w naszym salonie. Po prostu był. Blanka sadzała na nim lalki, albo traktowała go jak fotel. Mówiąc krótko – polubili się. W pewnym momencie mała zaczęła sygnalizować, że już zrobiła siusiu, albo kupkę. I to był dla nas znak. Zaczęliśmy jej pokazywać, że to się robi na nocniczek, i że jak poczuje że jej się chce, to musimy zdjąć wszystko do golaska i usiąść na nocniku. Na początku chciała siadać zawsze po akcji, ale z czasem, zaczęła czaić temat. Udawało się raz na tydzień, później raz na kilka dni, w końcu prawie codziennie chociaż raz.

 

Nastąpił moment, by zacząć kolejny etap. Przypadł na zimę. I bardzo dobrze. Postanowiłam sobie, że postaram się powoli wyrobić w małej nawyk robienia siku i kupy na nocnik do wiosny, tak, żeby latem, gdy pożegnamy całkiem pieluchy, incydenty z zamoczeniem ubrań były rzadkością. Zorganizowana akcja trwa od 3 tygodni i jesteśmy na bardzo dobrej drodze. Blani zdarza się nawet załatwiać swoje potrzeby w miejscach publicznych. Wpadki z załatwieniem się do pieluszki zdarzają nam się 1-2 razy dziennie.

 

jak bezstresowo odpieluchować dziecko

 

Bezstresowo odpieluchować, czyli jak?

 

  • Z zachętą i pochwałami. Nie szczędzimy zachwytów i oklasków na widok zawartości nocniczka. To nie jest czas na uczenie tego, co „fuj”, „ble” i w ogóle obrzydliwe. Nic tak bardzo nie mobilizuje malucha, jak okrzyk „jaka piękna kupa!”.
  • Z nagrodami. A czemu by nie? Dorosły, jak pracuje to też chce mieć wynagrodzenie. My np. zbieramy punkty za każdą udaną akcję na nocniczek. Blania wymarzyła sobie lalkę, która robi siku na nocniczek. Musiała zdobyć 60 punktów i udało się. Do kolejnego etapu wprowadzimy więcej punktów i bawimy się dalej. :)
  • Z atrakcjami. Atrakcją dla dziecka jest wiele rzeczy. Dla jednego będzie to grający nocniczek, dla drugiego deseczka dla malucha na sedes dla dorosłych. Ważne, żeby miał z tego frajdę.
  • Z pytaniami, ale bez przymuszania. Ciągłe dyskusje „Chce ci się siku/ kupę?” są koniecznością. Inaczej dziecko może się zapomnieć. Ale nie zmuszajmy do siadania na nocnik co jakiś czas tak dla zasady. I nie denerwujmy się, jak w pieluszce jednak się coś znajdzie.
  • W odpowiednim, indywidualnie dopasowanym czasie. Co z tego, że dziecko koleżanki ma półtora roku i nie korzysta z pieluch, albo, że maluch innej ma 3 lata i jeszcze nosi pieluchy. To jest indywidualna kwestia i starajmy się unikać porównań.
  • Bez „deadlinu”. Jednemu dziecku zajmie to miesiąc, innemu 2, jeszcze innemu 3.
  • W zabawie. Przyda się lalka z nocnikiem, albo wysadzanie miśków na sedes. Z pomocą mogą przyjść też wszelkie książeczki o nocniczku, siku i kupie.
  • Z dobrą organizacją. Rodzic musi pamiętać o wielu kwestiach. O tym by ubrać dziecko wygodnie, by łatwo można było zdjąć dół ubrania (pielucho-majtki na ten okres są bardzo dobrym wyborem). Czy też o tym, by zabierać ze sobą wszędzie ciuszki na zmianę…
  • Z wyrozumiałością. Przez pewien czas, nawet jeśli dziecko będzie już odpieluchowane, w trakcie snu, czy w miejscach publicznych mogą mu się zdarzać wypadki, więc przez pewien czas nie rezygnujmy całkiem z pieluch.

 

Mimo wszystko nie zapominajmy o pielęgnacji!

 

Nawet dziecku, które żegna się już z pieluchami zdarzają się odparzenia. Po pierwsze dlatego, że większy maluch wszystko już je, co sprawia że zawartość pieluszki może dużo bardziej podrażniać skórę. Nam nie raz przytrafiła się taka sytuacja. Pewnie trochę z mojej winy, bo mając już starszaka w domu, traci się pod pewnymi względami czujność. Dobry krem na odparzenia pieluszkowe nadal warto mieć w domu.

 

jak bezstresowo odpieluchować dziecko

 

Nam świetnie sprawdza się krem do przewijania 1-2-3 Mustela (KLIK). Z łatwością się nakłada, ale też łatwo zmywa. Co jest dla mnie wyjątkowo istotne, zwłaszcza w pielęgnacji okolic intymnych u dziewczynek. Krem przepięknie pachnie, choć to zapach naturalny, 98% składników kosmetyku jest pochodzenia naturalnego i niby żadnych substancji zapachowych nie posiada. A jednak natura pachnie  najpiękniej. Takie kosmetyki przypominają mi miły zapach bobasa, a to przynosi fantastyczne wspomnienia. Kto z nas nie lubił tego zapachu?

 

krem Mustela 1 2 3 opinie

 

Składniki kremu są tak dobrane, by nie tylko regenerować i koić już powstałe podrażnienia, ale też chronić skórę przed powstawaniem kolejnych. Właśnie dlatego warto nakładać dość grubą warstwę kremu, za każdym zmienieniem pieluszki. Krem przyda się też później w wyjątkowych sytuacjach, gdy skóra jest podrażniona. A wiadomo, że takie się zdarzają i u większych dzieci, bo towarzyszą różnym problemom z brzuszkiem.

 

Wykorzystuję go również ja, do smarowania wyjątkowo wysuszonej o tej porze roku skóry rąk. Kilka razy posmarowałam nim też spierzchnięte usta Blanki i naprawdę pomógł. Uwielbiam takie uniwersalne kosmetyki!

 

krem na odparzenia pieluszkowe Mustela

 

Wracając jednak do kwestii pielęgnacji dzieci. Warto pamiętać, że skóra małego dziecka wciąż jest delikatna, więc wycieranie jej papierem toaletowym grozi sporymi podrażnieniami. My nadal korzystamy z chusteczek nawilżanych. W sumie tak się do nich przyzwyczaiłam, że służą i mi, chociażby do demakijażu. Pod kątem tej uniwersalności, dla mamy i dziecka świetnie sprawdzają się chusteczki Mustela (KLIK). Posiadają aloes i glicerynę dzięki czemu fantastycznie nawilżają i łagodzą skórę. Stworzone są aż w 98% z naturalnych składników, dzięki czemu będą idealne także jeśli oprócz starszaka posiadacie w domu świeżo narodzonego maluszka. Chusteczki, tak jak krem mają bardzo przyjemny, naturalny zapach. Ale jeśli wolicie wersję bezzapachową, to też jest dostępna.

 

chusteczki nawilżane Mustela opinie

 

jak bezstresowo odpieluchować dziecko?

 

A jak u Was wygląda przygoda z pieluchami? Już je pożegnaliście? Jak Wam poszło?

 

pasek-do-teksty

 

Jeśli spodobał się Wam ten wpis, pewnie chętnie przeczytacie też:

 

W bajkach, to nie agresja najbardziej zagraża Twojemu dziecku

Wielu rodziców, robiąc to, z troski, naraża swoje dzieci na niebezpieczeństwo

 

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego, jeśli też ma swoje miejsce w sieci. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!

 

Bez-nazwy-2

 

 

 



O autorze -



  • Paolina Paolina

    Planuje zaczac w lato. W czerwcu synek skocnczy dwa latka. Nie potrafi jeszcze komunikowac spraw typu siku wiec nic na sile . Nadejdzie jeszcze czas na odpieluchowanie ☺Na pewno skorzstam z tego tyupu nagrodzenia 😉 za ilosc pkt wymarzona zabawka!

    • Z mojego doświadczenia, te kwestie komunikacyjne są najważniejsze. Dziecko musi umieć wołać na siku i kupę. :) Macie jeszcze czas, a latem będzie Wam tym łatwiej, że nie trzeba w miejscach publicznych wszystkiego zdejmować. My mamy problem gdy np. na spacerze Blanka nagle mówi, że chce siku, a nie ma gdzie zrobić, bo zimnica…

  • Napisałaś bardzo ważne zdanie, mówiące o tym że przychodzi etap gdy dziecko zauważa że zrobiło siusiu/ kupę w pieluchę. Z doświadczenia po starszym synu wiem, że jest to dokładnie TEN IDEALNY moment kiedy warto zainwestować w przesiadkę z pieluch na nocnik.

    • No dokładnie. I to jest też moment, kiedy można dziecko niechcący zrazić. Moi znajomi kilka razy przeoczyli, gdy córka wołała, za późno ją wysadzili i nie było efektu na nocniku, sprawa się nie udała i mała się zraziła…

  • Justyna

    U nas odpieluchowanie idzie kiepsko. W listopadzie synek skończył 2 latka. Na nocnik zaczął siadać jakiś miesiąc temu. Na „dwójkę”. Sam wiedział, kiedy chce, biegł do łazienki, przynosił sobie nocnik, stawiał na swoim miejscu. Niestety, po kilku dniach odwidziało mu się. Widzę, że zaczyna się spinać, pytam „chcesz kupę? / chcesz na nocniczek?”. Nie! I jak zrobi, co ma zrobić, biegnie po ten nocnik, przynosi i siadać chce. Jakieś pomysły co w takim wypadku? Z jednej strony wiem, że zmuszanie na siłę nic nie da, a z drugiej, może powinnam być bardziej stanowcza?
    Też mam taką myśl, że gdyby mówił byłoby łatwiej. Bardziej bym się z nim skomunikowała. Chociaż też z drugiej strony, on wszystko rozumie, nie mówi, bo leniuszek z niego.

    • Też mieliśmy taki chwilowy problem. Właśnie z „dwójeczką”. Blanka wolała to załatwiać w pieluchę a nocnik traktowała jako miejsce do robienia tylko siku. Nie ukrywam, że sprawę załatwiły te punkty o których pisałam i zbieranie ich na wymarzoną lalkę. Ustaliliśmy, że za kupę są dwa punkty, a za siku jeden. Stwierdziła że jej się opłaca i się przekonała. Może takim sposobem? Albo pójdźcie razem wybrać jakiś fajny nocniczek i to synka zachęci. On musi się sam przekonać, stanowczość, z moich doświadczeń, niewiele daje. 😉 Powodzenia!

  • U nas długo był z tym problem, aż w końcu pomogło to, że zaczęliśmy chodzić na basen, który syn uwielbiał. Powiedziałam mu, że jak się nie nauczy sikać do nocnika, to go nie wpuszczą na basen i po tej mojej groźbie, pożegnaliśmy pieluchy w jeden dzień 😉

  • Macierzynstwo-raz!

    U nas to jeszcze przed nami. Nadszedł moment, w którym nocnik jest meblem i kiedy mówi mi, że ma kupę. Jednak czekam na maj /czerwiec – teraz nie dam rady już się tyle schylać :)

Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2017 Chichotkitrzpiotki.pl