pastelowe stylizacje dziecięce na jesień

#minime – precz z kameleonami, czyli pastelowa jesień

Zupełnie nie rozumiem tej tendencji. Jesienią wszyscy wtapiają się w kolory spadających liści. Zupełnie, jakby próbowali ukryć się przed światem. Chociaż większości to zupełnie nie pasuje i w jesiennych barwach wygląda na jeszcze bardziej chorą niż sezon grypowy przewiduje. 😀

 

Już Wam parę razy wspominałam, jak bardzo „uważam” na kolorystykę, którą dobieram dla siebie i Blanki. I choć te wszystkie rudości i „zgniła” zieleń, bardzo mi się podobają, to fakt, że nasze buzie robią się przy tych kolorach równie zgniłe, skutecznie odciąga mnie od kupowania ubrań w tych barwach. Nie powiem, bywają ludzie, którym jest w nich dobrze, ale serio – są nieliczni.

 

pastelowe stylizacje dziecięce na jesień

 

W ogóle śmieszy mnie ta tendencja, wpasowywania się w porę roku. Latem większość chodzi w pastelach, a odważniejsi w neonach. A zimą, zwłaszcza na gwiazdkę must have to czerwień, jakby chciano się zatrudnić u świętego Mikołaja. 😀 Nie lubię w ten sposób dyktowanych zmian. Po pierwsze dlatego, że powinniśmy chodzić w tym co NAM pasuje, a nie w tym co pasuje do pory roku, czy też w tym, w czym noszą się WSZYSCY. Po drugie dlatego, że zmiana kolorystyki pod porę roku jest zwyczajnie nieekonomiczna. Jeśli mamy swój styl i swoje ulubione kolory, to z powodzeniem możemy zarzucić sweter na letnią sukienkę i śmigać w niej do grubych rajtek przez całą jesień i zimę. To samo tyczy się dorosłych, to samo dzieci. O, na przykład spodenki jeansowe, które na tych zdjęciach ma na sobie Blanka są z letniej kolekcji, a przecież super pasują do czapy i grubego poncha.

 

peleryna modna mała dziewczynka

 

peleryna modna mała dziewczynka

 

Jeśli same jeszcze nie wiecie, jakie kolory pasują do Was mamuśki i do Waszych pociech, to już niebawem pokażę wam taki klucz do tego, jak dopasować sobie kolorystykę. Mam nadzieję, że jesteście ciekawe. A tymczasem nasza jesienna sesja z pięknego miejsca. Trochę odcinamy się z Blanią od tych rudości liści, ale i tak jest ładnie, nie? :)

Pastelowe stylizacje dziecięce na jesień – poncho

 

futrzany komin dziecięcy

 

lakierowane botki dziecięce

 

pastelowe stylizacje dziecięce na jesień

 

futrzane rękawiczki bez palców

 

trapery na obcasie

 

stylizacje dla mam pastele

 

PS.: Jeśli lubicie lasy i jeziora, po prostu MUSICIE pojechać z dzieciakami na Kaszuby i Kociewie. My bywamy tam bardzo często. Poznałam te tereny dopiero dzięki mężowi i powiem Wam, że w moich oczach totalnie detronizują Mazury. Jest czyściej, spokojniej i jeszcze bliżej natury.

 

blog moda dziecięca

 

blog moda dziecięca

 

blog moda dziecięca

 

blog moda dziecięca

 

Blanka:

poncho, botki, spodenki, czapka i rękawiczki – Zara

pikowana kurteczka – Mango

komin – hand made

rajstopy – H&M

Natalia:

płaszcz, botki, torebka – Zara

jeansy – Mango

szal – C&A

rękawiczki – pamiątka z Zakopca :)

 

pasek-do-teksty

 

Jeśli spodobał się Wam ten wpis, pewnie chętnie przeczytacie też:

Klasyka dla mamy i córki – trencz

Ubranka dla dzieci z second hand

#minime – mama i córka w ramoneskach

 

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego, jeśli też ma swoje miejsce w sieci. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!

 



O autorze -



  • Zgadzam się z Tobą i nie zgadzam jednocześnie 😉 Bo ja z kolei bardzo lubię dopasowywać się z kolorami do danej pory roku, oczywiście bez przesady, ale to wynika u mnie samo z siebie – zupełnie inaczej czuję się na wiosnę, a zupełnie inaczej jesienią, więc dobieram też całkiem inne ciuchy. I tu zgadzam się z Tobą, że powinno się dobierać to, co nam pasuje i na co mamy ochotę, w czym czujemy się dobrze.

    • O na pewno masz wiele racji, że nastrój nam się zmienia wraz z porami roku. Mi chodzi bardziej o to, żeby znaleźć własny styl i taki rodzaj kolorystyki. Dużo osób np. latem nosi chłodne kolory, a na jesień wskakuje w same ciepłe i przez to raz wygląda lepiej, raz gorzej, bo nie patrzy na swoją buzię, jak wygląda, tylko na to co widzi za oknami. :) Ty z pewnością to wyczuwasz, taka artystyczna dusza musi to widzieć. 😉 Ja np. dobrze wyglądam tylko w jasnych kolorach. Ale latem wybieram miętę, czy bananową żółć, a na jesień i zimę nachodzi mnie bardziej na jasne beże i szarości. Zawsze jednak patrzę najbardziej na to, jak kolor do mnie pasuje, a nie do pory roku. 😉

      • Wam pięknie pasują te pastele :) Ja za to, choć też delikatne odcienie lubię, to jednak bardziej oglądać na kimś, a sama lepiej czuję się w zdecydowanych barwach.

  • Ekstra zdjęcia, szczególnie to pierwsze jest mega! Złota polska jesień i piękne pastelowe stylizacje :) :)

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Ja zwykle na przekór jesiennej pogodzie chodzę teraz w bardzo intensywnych i rzucających się w oczy barwach :) Takie zresztą bardziej do mnie pasują, niż pastele – i zgadzam się z Tobą w 100%, że nie należy kierować się modą i ogólnymi tendencjami, tylko dobierać strój do siebie, swojego nastroju i typu urody :)

Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2017 Chichotkitrzpiotki.pl