matka na randce

Nowa jakość randkowania!

Często piszecie mi, że nie ma za bardzo czasu na to, by pobyć ze swoim facetem we dwoje, gdy jest się rodzicami. Że nie ma już miejsca na jakiś wyrafinowany romantyzm, czy nawet najzwyklejszą randkę. No często nie ma, to racja. Ale fajnie może być nawet na randce z dzieckiem. A jak zorganizujecie się, jak my – będzie bonus! 😉

 

Wiem, jak to jest, mimo, że zdarza mi się Was zachęcać nawet do samotnych wyjazdów we dwoje, tak jak tu – Pełnoetatowa mama na wyjeździe bez dziecka (KLIK)Czasami bywa tak, że nie ma dziecka z kim zostawić, albo, że dziecko ma taki okres, że nic tylko mamusia i tatuś i nikt poza tym. Zdarza się też, że na zostawienie dziecka np. u dziadków nie ma zwyczajnie ochoty. I to też nie oznacza, że jesteśmy kiepskim małżeństwem, czy parą. My mamy teraz właśnie taki okres z totalnym rozdarciem.

 

Niby chciałoby się pobyć tylko we dwoje, ale tego rodzinnego czasu jest tak mało, że aż szkoda z niego rezygnować. Zwłaszcza, że przez charakter pracy naszego Rodzynka kilka razy w tygodniu jestem słomianą wdówką z dzieckiem. I tak właśnie w ostatni weekend mieliśmy iść na radnes vous i nawet planowaliśmy uskutecznić jakiś clubbing, żeby udowodnić sobie, że nie takie z nas staruszki jeszcze. Skończyło się na randce w trójkę. I wiecie, co? Było świetnie!

 

pastelowy płaszcz

 

pastelowy płaszcz

 

rodzice na randce

 

Randka we trójkę daje radę!

 

„Odstrzeliliśmy” się, wypachniliśmy, jak na prawdziwą, klasyczną randkę i wyszliśmy z domku tak po 18, że już zaraz robiło się ciemno, więc nawet całkiem romantycznie. 😀 Pospacerowaliśmy i to nawet za rękę, choć nie tak bezpośrednio, bo między nami był słodki efekt naszej miłości – Blanka wrzeszcząca „opa” i podkulająca nóżki, żeby wystrzelać ją w powietrze. 😀 Później poszliśmy na kolację, oczywiście obowiązkowo do knajpki z kącikiem dla dzieci, bo dzięki niemu mogliśmy nawet trochę pogadać i popatrzeć sobie w oczka. 😀 Musiałam oczywiście zabrać ze sobą Blanki „serek z krówką”, bo bez niego nie ma dobrej kolacji. Przyznam się szczerze, że jako wyrodni rodzice posłużyliśmy się też sprzętem mobilnym, by nieco zająć małą, jak już zaczynała się nudzić.

 

pomysł na weekend z dzieckiem

 

peleryna mała dziewczynka

 

Przed wyjściem – obowiązkowa toaleta w pokoju dla malucha i Blanka była gotowa by spełnić nasz niecny plan. Przeszła jeszcze z powrotem na nóżkach, długim spacerem do samochodu. Tak się zmęczyła, że zasnęła nam w aucie kamiennym snem i nawet nie poczuła, jak przenieśliśmy ją do łóżka. Tym sposobem o 22 mieliśmy już spokojny, wspólny wieczór z winkiem, na kanapie. :) Bez wielogodzinnego rytuału – kąpieli, kolacji przy bajeczkach i usypiania też dało radę. Blanka nie ucierpiała na tym wcale, wprost przeciwnie – czuła się taaaka dorosła, że włóczy się po mieście nocą. Duma ją rozpierała. Jak to mówią, wilk syty i owca cała. No i – dla chcącego, nic trudnego. Czasami warto odstąpić od codziennych reguł i by po prostu być razem szczęśliwie.

 

Zapiecek kącik dla dzieci

 

modna mama i córka

 

pasek-do-teksty

 

Jeśli spodobał się Wam ten wpis, pewnie chętnie przeczytacie też:

3 etaty na których każda z nas „robi” u własnego męża za darmoszkę

Miłość w dobrym stylu – a może po francusku?

Slow love rodziców – da się?

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego, jeśli też mają swoje miejsce w sieci. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!

 

Bez-nazwy-2



O autorze -



  • Nam też zdarzają się takie randki we troje :) W sumie, to główne takie :)

  • Od czasu do czasu takie randki z dzieckiem i wieczorne spacery po mieście jeszcze nikomu nie zaszkodziły…a wręcz przeciwnie 😉

  • A ja powiem Ci szczerze, że nie jestem pewna czy u nas w 100% zdałoby to egzamin. Wieczorem, tak od 18 właśnie, Zetka potrzebuje dużej porcji uwagi. Tak się nauczyła, bo to czas gdy mąż wraca z pracy (przeważnie) i poświęca jej swój czas. Obawiam się, że wychodząc nie mielibyśmy chwili spokoju. Co innego jeśli jesteśmy na wychodnym od południa, w takim wypadku potrafi być niezwykle niezmordowana, więc też nici ze spokoju.

Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2017 Chichotkitrzpiotki.pl