styl marinistyczny

Lato w naszym domu… + wakacyjne zdjęcia z czasów przed blogowaniem

Uwielbiam oczekiwać… Uwielbiam cykliczność życia naszej rodziny. A teraz, gdy jesteśmy rodzicami, wszystko przeżywa się jeszcze bardziej intensywnie. I tak jak zawsze cieszyłam się latem, tak teraz jeszcze bardziej się nim ekscytuję. To będzie nasze drugie lato z Blanką, ale dopiero pierwsze, w którym będzie świadomym dzieckiem, cieszącym się kąpielami w wodzie, robieniem babek z piasku, czy zajadaniem się jagodziankami na plaży. 😀 Będzie cudownie! Już jest, bo lato powoli wprowadza się do naszego domu. A to za sprawą małych zmian we wnętrzach, które tak lubię!

 

Ci z Was, którzy zaglądają tutaj częściej wiedzą, jakiego fisia mam na punkcie dodatków we wnętrzach i wprowadzania atmosfery danego okresu w roku do naszych czterech ścian. :) Czas leci tak szybko, warto więc cieszyć się nim jak najintensywniej. Jeszcze niedawno pokazywałam Wam, jak wprowadzaliśmy wiosnę do naszego domu. Teraz czas na lato. Aż trudno uwierzyć, ale w końcu świeci intensywne słońce, a słupki rtęci wskazują ponad 20 stopni. Kocham to! I niech ktoś tylko przy mnie ponarzeka, że za ciepło… A już to słyszałam. Opierdziel był obowiązkowy! Nie wolno no, bo pogoda się obrazi! My ją bajerujemy, by została z nami jak najdłużej…

 

Styl marinistyczny we wnętrzach

Stąd właśnie w naszym domu już są akcenty typowo letnie. A jak lato, to konieczny będzie styl marynistyczny. Uwielbiam go, kojarzy mi się z taką beztroską. Granat i turkus które przypominają o pięknie mórz i oceanów, beże, które przynoszą na myśl gorący piasek… Wzory w kotwice, paski… Gdzieś jakaś wyciągnięta muszelka przywieziona znad morza, czy trochę piasku w świeczniku… Od razu czuję, że wakacje się zbliżają! Zobaczcie, jak u nas teraz „gorąco” i wakacyjnie!

 

styl marinistyczny

 

styl marinistyczny

 

styl marinistyczny

 

styl marinistyczny

 

I w takiej właśnie atmosferze najlepiej planuje się wakacje, albo wspomina poprzednie. Nie wiem, jak u Was, ale u nas zawsze, gdy zaczyna się robić ciepło, główny temat to wyjazdy i weekendy. Oglądamy stare zdjęcia i marzymy, planujemy. Zawsze wywołuję najpiękniejsze fotki, by mieć wspomnienia pod ręką. I tak patrzymy sobie kadry sprzed roku i opowiadam Blance o tym, co nas czeka za niedługo. „Odpalamy” też przewodniki po Polsce w poszukiwaniu pomysłów na cudowne letnie weekendy. To oczekiwanie daje niezwykłą radość!

 

styl marinistyczny

 

styl marinistyczny

 

styl marinistyczny

 

styl marinistyczny

 

styl marinistyczny

 

styl marinistyczny

 

styl marinistyczny

 

styl marinistyczny

 

styl marinistyczny

 

styl marinistyczny

 

styl marinistyczny

 

styl marinistyczny

 

styl marinistyczny

 

styl marinistyczny

 

styl marinistyczny

 

Poduszka w stylu marinistycznym, koc z frędzlami, lampion – Lidl Polska

 

A skoro już tak wprowadziłam nas w letni nastrój, to podzielę się z wami kilkoma fotkami z zeszłorocznych wakacji. Niedługo przed założeniem bloga, ten pomysł już tlił się w głowie. 10 miesięczna Blanka, jeszcze niechodząca, ale już zafascynowana morzem i plażą. Aż nie mogę się doczekać kolejnego razu. Zostały już za niespełna 3 miesiące. A Wy, gdzie się wybieracie?

 

wakacje z niemowlakiem

 

wakacje z niemowlakiem

 

wakacje z niemowlakiem

 

wakacje z niemowlakiem

 

wakacje z niemowlakiem

 

pasek-do-teksty

 

Jeśli spodobał się Wam ten wpis, pewnie chętnie przeczytacie też:

Wnętrza w „perfekcyjnym” domu

Moje domowe eko SPA

Nikt nie ma takich popołudni

 

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego, jeśli też mają swoje miejsce w sieci. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!

 

Bez-nazwy-2

 

 

 

 



O autorze -



  • A gdzie byliscie nad morzem?

    • A w Mielnie głównie i też na wypadzie jednodniowym w Kołobrzegu. :) Zawsze tam jeździłam z rodzicami w dzieciństwie i wyjazd teraz z Blanką też świetnie wspominam. Zwłaszcza za sprawą cudnej promenady która ciągnie się przez większość miasta i jest świetna do wieczornych spacerów z maluchem w wózku. :)

  • Ja również uwielbiam przywołać letnie wspomnienia oglądając zdjęcia, ale najbardziej lubię robić to zimą😉 A jak się zaczynają pierwsze ciepłe dni, to cały czas spędzamy na spacerach i wyjazdach. Słońce i ciepło bardzo mnie motywują do działania i ruchu.

    • No nas też bardzo mobilizuje, to jest w lecie najfajniejsze! :) Ale poranna kawa zawsze musi być leniwie wypita, zwłaszcza w weekendy jak mamy szansę wypić ją razem. To nam daje czas tak jakoś do 10 i jest wtedy moment na wspomnienia i plany. :)

  • Ja właśnie siedziałam nad zdjęciami z zeszłorocznych wakacji, ponieważ wybieram zdjęcia do druku. Straszne zajęcie 😉 ale zdjęcia uwielbiam!
    My właśnie urządzamy balkon. Hamak już jest, stolik z krzesłami też, Mężowaty właśnie robi pergolę z palet, w sobotę jadę po kwiaty i szukam pięknego, białego, drewnianego lampionu. Nie wiesz może gdzie taki dostanę? 😉

    • Właśnie w Lidlu są takie dwa białe modele, wielkości mniej więcej takiej jak mój ten szklany, też z sznurowym uchwytem. :) Niedrogo bo po niecałe 40 zł. Też myślałam o takim na nasz balkon. 😉 I właśnie mi przypomniałaś, żeby ponownie suszyć mężowi głowę o urządzanie balkonu. 😀 Dziękuję! 😉

  • Piękne te dodatki! Aż zatęskniłam za morzem mimo, że zdecydowanie wolę góry :)

    • Też uwielbiam góry, ale jakoś letnich wakacji bez polskiego morza nie wyobrażam sobie. :) Za to góry zdecydowanie wolę jesienią i zimą.

  • Dla nas też to będzie drugie lato z Izą i już się doczekać nie mogę jak będzie biegać po zielonej trawce czy taplać się w oceanie – mamy tylko godzinkę nad ocean, więc na pewno się nieraz wybierzemy :) Tylko żeby jeszcze pogoda w lecie bardziej dopisała niż ta wiosenna! A Twoja malutka Blanka taka słodka 😀

    • Jak macie tak blisko, to zawsze możecie robić spontaniczne wypady przy dobrej pogodzie. :) My nad może jedziemy jakieś 5-6 godzin, więc jest już trudniej. Ale ja tak lubię morski klimat, że cieszymy się nim nawet jak jest gorsza pogoda. Blanka ma już kaloszki i sztormiaczek także jesteśmy gotowi. 😀

Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2017 Chichotkitrzpiotki.pl