pomysł na małe wnętrza

Pomysł na małe wnętrza? 9 moich sposobów

Małe mieszkania moją swoje plusy… Mniej powierzchni do sprzątania, będąc mamą nie trzeba szukać bobasa po kilkunastu pokojach, jest przytulnie, a przede wszystkim mniejsze lokum jest po prostu tańsze… Ale z drugiej strony, na małe wnętrza trzeba mieć pomysł, żeby się ze wszystkim pomieścić, mieć dobrze zorganizowaną i niezagraconą przestrzeń.

 

Bez dwóch zdań, każdy metraż można zagracić i utonąć w bibelotach, nienoszonych ciuchach i innych niepotrzebnych rzeczach, zwłaszcza, jak w domu są dzieci. Jak ktoś ma do dyspozycji dom, lub 100 metrów kwadratowych mieszkania, a i tak tonie w gratach, to już może być sygnał, że należy zrobić przetrzebienie i pewne rzeczy bezlitośnie zlikwidować. W małym mieszkaniu jednak, nawet bez manii gromadzenia, czasem trudno się pomieścić. Ja cały czas pracuję nad udoskonalaniem naszych czterech kątów. Znalazłam już kilka sprawdzonych sposobów na jak najlepsze zagospodarowanie małego mieszkania. Tak by ze wszystkim się pomieścić, a pokoje nadal wyglądały jak najbardziej przestrzennie. Oto one…

 

pomysł na małe wnętrza

 

Mój pomysł na małe wnętrza

 

  • Jasne pomieszczenia wydają się większe, ale… Trzeba to wprowadzić sposobem! 😀 Zwłaszcza mając małe dzieci, przy których zachowanie jasnych mebli, czy podłóg w dobrym stanie jest nie lada wyzwaniem. Porządek i czystość to jednak co innego niż pucowanie szafek na błysk, czy walka z zaciekami po myciu podłogi. Ja wybrałam białą podłogę, ale ze specjalnie wypracowanymi przetarciami, na których nie widać smug. Powiem Wam nawet w sekrecie, że jak mi się nie chce odkurzyć to też nie widać, bo patrząc na taką podłogę można dostać oczopląsu… No ale okruchy czuć pod nogami, a dziecko zawsze ma ochotę ich skosztować – z takimi problemami to już bez czarodziejskiej różczki nie wygrasz. 😀 To samo z terakotą w kuchni i przedpokoju… Jasna, ale w maziaje jest o wiele mniej wymagająca. 😀 Białego jest u nas sporo i tu widzę chociażby wyższość białych mebli z połyskiem nad tymi matowymi. Blanka ma w pokoiku same białe, matowe mebelki, które okropnie trudno utrzymać w czystości. Natomiast jej szafa w zabudowie, czy nasze szafki w kuchni są błyszczące i wystarczy jedno, delikatne przetarcie szmatką, by plama zniknęła… A jeśli już urządziłaś mieszkanie i wybieranie podłóg czy szafek dawno za Tobą, nic straconego. Ja ostatnio wymieniłam zasłony i narzutę w ciemnej sypialni na takie w kremowym kolorze i od razu zrobiła się większa…

 

  • Lustra pomnażają metraż… No tak, to prawda, nie da się ukryć. Mamy w domu chociażby oszkloną szafę w przedpokoju. Jest praktyczna, bo można się zlookać przed wyjściem, powiększa optycznie ten nasz korytarzyk, ale czyszczenie jej to już praca dla Syzyfa, jeśli w domu jest malec. Ja skapitulowałam. Jeśli więc umiesz wyluzować, to lustra też polecam. 😀

 

  • Doceń małe półki… Kiedy pokazałam mojemu mężowi dwie szafki ścienne z Ikei o niezbyt oszałamiającej głębokości, uznał, że to tak jakbym sobie obrazek powiesiła. Nic bardziej mylnego. Miałam na nie pomysł. Zawieszone w kuchni, na wolnym kawałku ściany pomieściły słoiki i puszki z przyprawami, mąkami, makaronami itp. Dzięki temu zwolniłam sobie jedną, największą szufladę, w której mam teraz poukładane sprzęty. Prace kuchenne są bardzo usprawnione. Małe, niepozorne półeczki nie zagracają przestrzeni, są ozdobą, a mogą bardzo pomóc w organizacji.

 

pomysł na małe wnętrza

 

  • Zorganizuj przedpokój. Najtrudniejszym pomieszczeniem do utrzymania porządku w wielu domach jest przedpokój. Nasz jest dość spory, ale wąski. Buty ustawione w rządku, które Blanka roznosiła po całym domu, sterta listów walająca się między kluczami, portfelami i telefonami. Bałagan nie do okiełznania, bo co z tego, ze rano wszystko poukładałam, jak pod wieczór i tak całość wyglądała jak po przejściu huraganu. Wydawało mi się, że nie ma miejsca na dodatkową komodę, żeby uporządkować te rzeczy. A od czego są szafki na buty z ukośnymi pułkami? Miejsca zajmują tyle co nic, a wszystko pochowane i buty i listy w małej szufladce i klucze w pojemniku. Takich sprytnych rozwiązań jest więcej. Wystarczy poszukać.

 

  • Wykorzystuj wszystkie możliwe miejsca. Na parapecie oprócz kwiatków mogą przecież stać jakieś estetyczne pudła na bibeloty, które nie tylko będą praktyczne, ale też będą niezłą ozdobą. Na pralce możesz postawić kosz z ręcznikami, czy z kosmetykami. Szukaj takich miejsc w twoim domu, jeśli masz mało miejsca.

 

  • Nie masz miejsca na biuro? No pewnie, że masz! Mieliśmy spory problem z tym, jak zorganizować sobie pracę w domu, kiedy Blanka w końcu zajęła swój pokój i przestał być biuro-graciarnią. 😀 Papiery, laptopy stały na stole w dużym pokoju szumnie nazywanym „salonem” i drażniły moje poczucie estetyki. Do momentu, jak nie postanowiliśmy zrobić dodatkowej szafy w zabudowie, a jej połowę stanowi biurko. Jeden ruch ręką przesuwnymi drzwiami i cały twórczy bałagan zasłonięty.

 

  • Szafy i kuchnia do sufitu.  Każde miejsce, które nie zajmuje więcej podłogi, a zagospodarowuje przestrzeń na ścianach jest na wagę złota.  A do tego, nie trzeba się wyginać w chińskie 10, żeby zetrzeć kurze z tak wysokich miejsc.

 

  • W moim domu jest mnóstwo pudeł, koszy, kuferków, które umożliwiają wykorzystanie różnych miejsc na przechowywanie, a jednocześnie mają walory estetyczne. Do tego dużo łatwiej się wtedy sprząta.

 

pomysł na małe wnętrza

 

  • Udoskonalaj. Nikt nie jest w stanie urządzić mieszkania od początku tak, by być w pełni zadowolonym. Czasami brak kasy w danym momencie, czasami nie ma już więcej pomysłów w głowie. Zwłaszcza jeśli chodzi o pomieszczenie się z narastającą ilością rzeczy, czy powiększoną rodziną, warto dalej kombinować… Ja ciągle coś udoskonalam, chyba nigdy nie skończę urządzać naszego mieszkania. Np. toaletkę na którą nie było już miejsca w sypialni, bo jej miejsce zajęła szafa przeniosłam do kuchni i jest niezłym substytutem kuchennego organizera. Taki prawdziwy byłby sporym zawaliskiem w naszej wąskiej kuchni, a toaletka idealna. Czasami wystarczy kilkanaście złotych by sporo sobie ułatwić i udoskonalić małą przestrzeń. Ostatnio kupiłam np. kilka plastikowych koszy na przyssawki. Mieszczą wszystkie rzeczy, które wcześniej znajdowały się na wannie i mało, że ledwo się tam mieściły, ciężko się sprzątało, to Blanka podkradała te rzeczy i roznosiła je po całym domu. Teraz matka jej pochowała i w końcu ma spokój. 😀 Sasasa… Ściana nad wanną aż się prosiła, żeby ją zagospodarować, a nie pomyślałam o tym na samym początku. Dzięki takiej niewielkiej inwestycji sporo sobie ułatwiłam.

 

pasek-do-teksty-2

 

Jeśli spodobał się Wam ten post, pewnie chętnie przeczytacie też:

Biblioteczka za trzy dyszki

Szybka i tania metamorfoza domu

Dom, który mówi

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego, jeśli też mają swoje miejsce w sieci. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!



O autorze -



  • Zawsze uważałam, że zrobienie kuchni z meblami nie do sufitu to strata przestrzeni. Zbieracz kurzu, a mogło by tam być pochowane co się używa dwa trzy razy do roku :) Tak więc podsumowując zgadzam się z tobą! :)

    • A jak u nas był do pomiaru stolarz, co to wykonywał, to niemalże popukał mi się w czoło, że jak to będzie wyglądało i w ogóle, że jeszcze jak na połysk to jak w laboratorium. Industrial to nie mój styl, więc zasiał u mnie wątpliwości. Kazałam mu jednak te górne szafki pociąć na pół i przełamać szkłem i jest git. Aż sam był zdziwiony. 😀

  • Bardzo praktyczne sugestie. Szkoda tylko ze nie mam juz miejsca na szafe zeby zrobic takie „biuro”

    • No tak. U nas zostało w sypialni miejsce po dziecięcym łóżeczku, jak Blanka się wyprowadziła do siebie i powstała szafa z ukrytym biurkiem. To było jedyne wolne miejsce. Teraz już pozostaje mi tylko przestawianie mebli. 😀

  • Super porady! Bardzo praktyczne, zgadzam się ze wszystkim – a jestem po architekturze wnętrz i budownictwie, więc coś tam wiem 😉
    Ja mam salon 30 m2 więc na małych wnętrzach nie znam się wcale, tylko tyle co w teorii 😉

    • Suuper! To grubo ponad połowa mojego mieszkania. 😀 A kierunek fantastyczny. Architektura wnętrz to był jeden z moich wymarzonych kierunków, ale odpadł z powodu kompletnych braków umiejętności matematycznych. 😀

      • ja skończyła specjalistę ds. architektury wnętrz w dwa lata, a wcześniej technikum architektoniczno budowlane ze specjalizacją w projektowaniu architektonicznym :) nie poszłam specjalnie na studia, żeby zobaczyć czy to chcę robić… no i wyszło, że nie chcę 😛

        • No pewnie. Tak jest najlepiej. Studia bez pasji i pomysłu na siebie nie mają większego sensu.

  • bardzo chciałabym zobaczyć na zdjęciach to Twoje mini biuro ;)). Porady super!

    • Jak zmobilizuję męża do uporządkowania go, a nie zachowywania twórczego nieładu, to wstawię zdjęcia. 😀

  • mogę już komentować :)

  • Wiem o czym mówisz .Przed przed przeprowadzką też miałam takie kłopoty . teraz jest super . Tylko to moje zbieractwo , obawiam się że tu też nie długo braknie mi miejsca :))) Porady świetne pozdrawiam

    • W domu zawsze łatwiej. 😉 A takie zbieractwo jak Twoje tylko dodaje wnętrzom uroku i ciepła… Ale kiedyś trzeba się opanować, znam to. 😀

  • Zacznę od tego, że ślicznie tam u Was:) A post niesamowicie przydatny:)
    Ja wychowywałam się w mieszkaniu. Mieszkałam z Rodzicami i bratem w mieszkaniu 52 metrowym:) Mieliśmy dwa pokoje, a kiedy byłam nastolatką wyprowadziłam się z pokoju, który dzieliłam z bratem i zamieszkałam w małym pomieszczeniu 2,5×3 metry, które pełniło rolę garderoby:) Po ślubie zamieszkałam w domu i to był szok:) Bo manii zbieractwa nie mam, bo nie mogłam jej mieć, wszystko mam dostosowane go małego metrażu, a niektóre półki i szafki ciągle są puste…i nie sądzę bym kiedykolwiek je zapełniła:) Zobaczymy co będzie jak dzieci podrosną 😛

    • Aaaa i kuchnia moje marzenie – blat drewniany (lub drewnopodobny) i białe szafki:)

      • Miło mi! :) Z kuchnią to trochę żałuję, że nie jest bardziej retro, z ozdobnymi klamkami i mniej nowoczesnym kształtem szafek i w macie. Ale z drugiej strony ten połysk jest praktyczny, bo wyjątkowo łatwo się czyści. 😀 Ja też się wychowałam w mieszkaniu, ale rodzice mi zbieractwo przekazali w genach. U nas w każdym pokoju była szafa w zabudowie, ogromna szafa w przedpokoju, a i pawlacze były i piwnica. 😀 A i tak pomieścić się nie sposób było. Ja to bym chyba zagraciła każdą przestrzeń. Podziwiam Cię, bo niby dobrze odnajduję się w takim ładzie i minimalizmie w gromadzeniu rzeczy, ale jak tylko wszystko zlikwiduję, za pół roku trzeba znowu robić gruntowny przegląd i układać, likwidować. 😀 Łatwiej się żyje jak nie ma takiego przepełnienia.

  • Teraz mamy duży dom i mnóstwo miejsca (i więcej sprzątania), ale wcześniej mieszkaliśmy w apartamencie i ciasno tam było, szczególnie jak Izka pojawiła się na świecie. Druga sypialnia to była nasza graciarnia-przechowalnia. Wszystko tam było – rozwieszone pranie, wózek dziecięcy, pudło z choinką. Nie mieliśmy stryszku, więc wszystko lądowało tam i jak goście przychodzili, to trzeba było drzwi zamykać, żeby nie widzieli tego bajzlu :) Gorzej jak gości z Polski mieliśmy, bo wszystko trzeba było stamtąd wynosić i upychać do naszej sypialni!
    A u Was fajniutko :) Ładnie zagospodarowałaś tą półeczkę z Ikei w kuchni :)

    • Dziękuję, półeczka z Ikei jest superandzka. :) Bardzo trudno jest utrzymać porządek w mniejszym wnętrzu. Ja marzę o tym, żeby kiedyś mieć spiżarkę i garderobę. :) Ale bym miała porządek wtedy. Mmmm…

  • Za czasów Panieństwa (jak to brzmi!!!) wynajmowałam świetne mieszkanko 35m. Kurcze, że też wtedy nie było czasu na żadne inwestycje – dla mnie genialne!! Każdy zakamarek można świetnie wykorzystać, wystarczy tylko użyć wyobraźni przestrzennej. Podpatrzeć możemy w IKEA jak zagospodarować nieduże wnętrza – czasami najprostsze rozwiązania przynoszą najlepsze efekty – np. zabudowy pod sufit :) To co pokazałaś na tych fotkach to taka zachęta do zobaczenia więcej, wiesz? :)

    • Takie mieszkanka są cudowne, mają sporo uroku. A IKEA to rzeczywiście super inspiracja dla domu, małego zwłaszcza. :) PS.: Cieszę się, że zachęta, pewnie jeszcze nie raz uchylę przed Wami nasze drzwi. 😀 😉

      • Chyba to świadczy o tym, że jestem wścibska, skoro tak uwielbiam zaglądać w cudze wnętrza 😛

        • Oj tam, oj tam… 😉 Każdy tak ma, tylko nie każdy się przyzna. 😀 Ja też sobie tak czasem lubię popodglądać. 😛

  • salus salus

    Extra pomysły na małe wnętrza. Ja uwielbialam ikea są tam rewelacyjne pomysly

    • Tak, Ikea jest kopalnią pomysłów wnętrzarskich, zwłaszcza na problematyczne wnętrza, małe, wąskie itp…

  • Fajny wpis. Niedługo będę wprowadzać się do swojego nowego mieszkania i na pewno skorzystam z kilku rad. :) Ostatnio o niczym innym nie myślę jak o urządzeniu mieszkania :)

    • Haha, miałam podobnie. Jak wprowadzaliśmy się, to każde pieniądze, zamiast jak zwykle na ciuchy, wydawałam na urządzanie i ogromna mi to frajdę sprawiało. :)

  • Bardzo przydatny wpis, bo w mieszkaniu zawsze każda powierzchnia się przyda

  • Ja nie mam najmniejszego mieszkania, ale pomyślane jest kompletnie bez sensu, bo niektóre pomieszczenia mam ogromne, a inne malutkie. Niestety kuchnia należy do tych mniejszych. Powiem szczerze, że Teraz bardzo żałuję, że nie zrobiłam szafek do samego sufitu😔 Ja jednak mam chyba największy problem z nadmiarem rzeczy. Z racji tego, że kocham rękodzieło, wychodzę z założenia, że wszystko mi się przyda. Dlatego też marzy mi się moja własna pracownia, ale do tego potrzebuję raczej domu, a nie mieszkania.

    • Ja też marzę mimo wszystko o większej przestrzeni, bo lubię te moje graty i nie bardzo chcę się ich pozbywać. I w sumie też mamy taki problem, że np. kuchnia jest malutka, bo ją zabudowaliśmy, żeby nie była otwarta na salon. Jest to dla nas praktyczniejsze, ale przez to trzeba też mocno kombinować, bo kuchnia jest długa, a wąska. Ale lubię wyzwania! :)

  • Nasze tymczasowe mieszkanie nie będzie co prawda zbyt małe ale i tak trzeba będzie się dobrze nagminastykować żeby było praktyczne i przestronne. Jak na razie tym się jeszcze nie przejmuję, bo po świętach ruszamy dopiero z montażem instalacji. :)

Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2016 Chichotkitrzpiotki.pl