domowe sushi przepis

Domowa randka de luxe – wieczór sushi

Nie oszukujmy się. Jak się ma dziecko, to nie zawsze jest siła i sposobność, by wyjść na romantyczną randkę tylko we dwoje. Ale w domu też może być wspaniale. Co powiecie na wieczór sushi?

 

Lubicie sushi? Jak tak, to super, bo nie muszę Was przekonywać. Jak nie, to jeszcze lepiej, bo mam dla Was przepis na sushi, które smakuje każdemu. Nawet najbardziej oddanym wielbicielom schabowego i ziemniaków, którzy rzadko kiedy, z wielką niechęcią sięgają po nowości i bardziej egzotyczne dania. Wiem, bo sprawdziłam. Niejedną niechętną osobę już nim napasłam na siłę. 😉 I przekonałam, że jest po prostu pycha!  Co więcej, przepis, o którym piszę, ma dodatkowy plus  – nadaje się dla ciężarnych bo nie ma w nim nic surowego.  

 

No ale wróćmy do tej randki. Zaraz Walentynki, więc pomyślałam, że pewnie wiele par młodych rodziców, tak jak my, walentynkowej spiny niby nie ma, ale coś tam można by razem ciekawego porobić. 😀 My w zeszłe Walentynki robiliśmy razem sushi. Dzieci w końcu kiedyś kładą się spać, to można podziałać. Wspólne gotowanie jest przecież bardzo miłe, a romantyczna kolacja przy świecach tym bardziej. No, jak ktoś ma dzieci, co naprawdę mocno śpią, a przy tym nie brakuje mu fantazji, to można się nawet pokusić o wciąż bardzo modne body sushi. No wiecie, któreś z Was, najczęściej jednak kobietka, rozbiera się do rosołu i przyozdabia pysznościami w różnych „ciekawych” miejscach, a partner sobie spożywa te sushi, myśląc o deserze… To też dobra opcja dla odchudzających się pań – uczestniczycie w kolacji, bardzo, bardzo, a przy tym nie pochłaniacie kalorii, a nawet będąc deserem możecie je spalać.  Żartuję oczywiście! A może nie… 😉

 

domowe sushi przepis

 

domowe sushi przepis

 

domowe sushi przepis

 

Przepis na najlepsze domowe sushi

 

Nie będę tu pisać o tym, jak rolować sushi i co się powinno do niego wkładać, bo specjalista ze mnie żaden. Wiem tylko, że odkąd sushi pokochano na zachodzie, pcha się do niego różne mało azjatyckie składniki, które jednak fantastycznie się komponują. I właśnie o takim, zachodnim sushi dziś będzie. A, dodam jeszcze, że warto kupić srebrne nori (wodorosty), bo są o wiele smaczniejsze od zielonych. Więc czego potrzebujecie oprócz nori właśnie, specjalnego ryżu, octu do zaprawienia ryżu i pasty wasabi?

  • opakowanie mrożonych krewetek 500 g
  • 50 g mąki kukurydzianej
  • 50 g mąki ryżowej
  • 1 białko jajka
  • 150 ml zimnej wody
  • olej
  • majonez
  • sałata karbowana (wygląda najlepiej, wystając, jako ozdoba z końcówek rolek sushi)
  • tykwa marynowana (opcjonalnie)

Krewetki rozmrażamy i osuszamy ręcznikiem. Z mąki, białka i wody robimy ciasto w którym maczamy krewetki i smażymy na głębokim tłuszczu do momentu zarumienienia ciasta. Następnie wykładamy krewetki na ręcznik papierowy by ociekły z tłuszczu. Wszystkie składniki nakładamy na nori z ryżem, smarując majonezem (ilość wedle uznania). Możecie się też pokusić o przygotowanie japońskiego majonezu – przepis znajdziecie TU. Warto!

 

domowe sushi przepis

 

domowe sushi przepis

 

Jak Wam się podoba taki pomysł na walentynkowy wieczór w domu? Też robicie sobie taką domową randkę? Co serwuje szef kuchni?

 

domowe sushi przepis

 

domowe sushi przepis

 

pasek-do-teksty

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, pewnie chętnie przeczytasz też:

Zrób mu dobrze w kuchni

Szybkie krakersy na domówkę

Ciasto leniwej mamy dla niejadka

 
Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na wszystkie zawsze odpowiadam. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!

 

Bez-nazwy-2



O autorze -



  • marycooking

    Cieszę się, że mój przepis przypadł Ci do gustu :) dzięki za jego udostępnienie!

    • Pozdrawiam! 😉 I będę zaglądać częściej bo mam w domu niesamowitego amatora azjatyckiej kuchni. 😀

  • ON ONA I DZIECIAKI

    Sushi do mnie nie przemawia, ale miła randka… ciekawe kiedy się doczekam.

    • Ja już nie mam złudzeń, sama organizuję 😀 A co do sushi, sama nie byłam przekonana swego czasu, ale mąż mnie namówił i teraz uwielbiam! :)

  • Ja jeszcze nigdy nie próbowałam :) Sama się pewnie nie porwę, ale chętnie wproszę się do Ciebie 😀

  • Bardzo fajny pomysł 😉

Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2017 Chichotkitrzpiotki.pl