DSC_0244_2

5 sposobów na naukę mycia zębów

Blanka nie spieszyła się za bardzo z wyrośnięciem mleczaków. Gdy wreszcie się pojawiły, nie obyło się bez małych komplikacji przy ich myciu… Ale dobra strategia sprawiła, że mała wprost uwielbia mycie ząbków.

Te z Was, które są z nami dłużej, pewnie pamiętają naszą gehennę ząbkowania…

Ząbkowanie wersja hardcore… KLIK

 

Nauka mycia zębów może być przyjemna, ale…

No ale gdy w końcu pojawił się pierwszy ząbek, z dumą wyciągnęłam z szafki czekającą od miesięcy prawdziwą, malutką szczoteczkę… I napotkałam kolejne problemy. Blanka darła się wniebogłosy, jak próbowałam umyć jej tego jednego, kochanego kła… Dlaczego? Przecież wcześniej przyzwyczajałam ją do mycia ząbków? Zacznijmy od początku. Oto moje sposoby, by maluszek pokochał mycie zębów i by stało się to przyjemnym, codziennym rytuałem. Teraz mała płacze jak trzeba zakończyć mycie ząbków…

1. Zacznijcie jak najwcześniej!

U nas pierwsza „szczoteczka” pojawiła się na długo przed tym, jak w wieku 11 miesięcy wyrósł długo oczekiwany pierwszy ząbek. Kupiliśmy małej gumową „szczoteczkę” z ogranicznikiem, którą traktowała jak gryzak, a jednak wprowadzała dobre nawyki, bo dostawała ją tylko w łazience, podczas kąpieli. Już kojarzyła kształt szczoteczki ćwicząc „na sucho” i samą czynność z myciem się.

2. Dobierz pastę do zębów

Ale, ale… Mimo wcześniejszej nauki nie poszło tak gładko. Gdy wymieniłam gryzak na prawdziwą szczoteczkę i posmarowałam ją pastą, Blanka dostała istnej histerii przy pierwszym prawdziwym myciu ząbków. Pluła pastą i krzywiła się… A ja przecież wybrałam niby pyszną pastę o smaku malinowym… No cóż, to co lubi większość dzieci, moja indywidualistka odrzuca. Pobiegłam więc do sklepu i nabyłam pastę dla dzieci od 0 do 2 lat o bardzo delikatnym, słodko-miętowym smaku. Przypasowała mojemu wybrednemu dziecku. Uff! Smak pasty jest ważny!

3. Myjcie zęby wspólnie

Mimo to, mycie zębów nie było dla małej specjalną atrakcją i jak była zmęczona wieczorem, czy jak już oczekiwała na poranną zabawę po śniadanku, nie chciała myć ząbków. Jak to rozwiązaliśmy? Moje dziecko, jak większość maluchów to mała papuga. Uwielbia robić wszystko to co mamusia… A więc myjemy ząbki razem. Raz ja jej pomacham szczoteczką, potem ona „pomaga” myć zęby mi. Jest miło, jesteśmy razem i robimy to samo, jak równy z równym, a to prawdziwa zachęta dla dziecka.

4. Niech mycie zębów będzie zabawą!

Z własnego doświadczenia wiem, że jak się malucha do czegoś zmusza, to zaczyna się jeszcze mocniej wzbraniać. A więc zaczynajcie małymi kroczkami. Jeśli dziecko nie lubi mycia ząbków, myjcie je najpierw od czasu do czasu, jak ma dobry nastrój. Niech ta czynność dobrze się kojarzy. Warto też wprowadzić miłe atrakcje do tego rytuału. Możecie np. włączyć dziecku piosenki do mycia ząbków. W internetach jest ich całe mnóstwo. Na pewno jakaś piosenka przypadnie do gustu dziecku. A przy okazji piosenki trwają tyle czasu, by ząbki były myte odpowiednio długo. Blanka uwielbia takie piosenki i dzięki nim zawsze myje ząbki kilka minut. Takich sposobów na połączenie mycia ząbków z zabawą i wyrobienie w dziecku dobrego nawyku jest sporo. Możecie kupić książeczkę o myciu ząbków, albo lalkę, którą można karmić, ale dodatkowym gadżetem jest też zabawkowa szczoteczka i pasta. Uczcie dziecko, że jedzonko wiąże się z koniecznością umycia ząbków, ale to też jest przyjemność.

 

5. Pozwól dziecku wybrać gadżety do mycia ząbków…

Jest ich całe mnóstwo. Od szczoteczek z rączkami w kształcie bajkowych postaci, przez zabawne pojemniki na pastę do zębów, nakładki z twarzami zwierzątek, które „wypluwają” pastę, po stopery z fajnymi, dziecięcymi muzyczkami. U nas obyło się bez gadżetów, ale jeśli nic już nie działa, to warto spróbować jakoś umilić dziecku tą czynność.
To jak u Waszych pociech wyglądała nauka mycia zębów? Ząbki maluchów umyte? Jak to jest u Was? Kiedy zaczęliście myć mleczaki?
Jeśli spodobał się Wam ten post, pewnie chętnie przeczytacie też:

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na wszystkie zawsze odpowiadam. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!

 

 



O autorze -



  • Fajne sposoby na mycie początki z mycie ząbków! U nas Kubuś lubi.. ślę początki bywały różne ????

    • Początki bywają różne, ale później już jest z górki. Wiele dzieci uznaje nawet "dzień dziecka", jak wolne od kąpieli, ale ząbków umycie to musi być. 😀

  • U nas nie było problemu a to z racji tego, że zawsze widział jak my myjemy i też chciał ale nie miał co myć bo pierwszy ząbek pojawił się dopiero po roczku :)

    • Ooo, to widzę, że u Was jeszcze dłużej to trwało, jak u nas… Jeju, czytałam, że przy tak późnym ząbkowaniu jak u naszych dzieci, mleczaki mogą strasznie długo "siedzieć"… 😀

  • ha ha :) zastosowałam wszystko o czym napisałaś :) Do tego do dentysty bardzo wczesnie zaczeliśmy z córką chodzić, by się oswoiła! jednak do dziś, a ma już 6 lat, nie lubi mycia zębów! ma elektryczną szczoteczkę, czyli niewiele musi robić a jeszcze jej się nie chce :)

    • Widzę, że taki opornik, jakim ja byłam w dzieciństwie. Moja mama zastosowała drastyczną metodę, która jednak podziałała. Postraszyła, że będzie mi brzydko pachnieć z buzi i dzieci nie będą się chciały ze mną bawić. 😀

  • U nas pierwszy etap już zaliczony – gumowa szczoteczka. Drugiego nieco się boję, bo zaraz przypomina mi się mój pierworodny i próby nauki mycia zębów…Do dzisiaj mimo iż ma już 6 lat nie za bardzo się do tego pali!! Trzymaj kciuki za kolejny u najmłodszej pociechy!! 😉 Pozdrawiam

    • Trzymam kciuki! Będzie dobrze, doświadczona mama już pewnych błędów nie popełni. 😉 Daj znać jak poszło. :)

  • A moja na razie to gryzie tą szczoteczkę. A jak chcę jej przestawić albo zabrać, to nie chce mi dać i trzyma mocno. No ale przynajmniej język ma dobrze wyszorowany :)

    • Pewnie, ważne że dobry nawyk ma, a reszta przyjdzie z czasem. Samo to, że troszkę pasty trafia do jamy ustnej, działa. 😉

  • Oj u nas z tymi zębami to bywało … Dawidek już myje normalnie , Natalka zależy od nastroju , jednak mycie ze mną jak do tej pory najlepszy skutek przynosi . Bardzo fajne te wasze sposoby :)

    • Dzieci w ogóle lubią towarzystwo. Moja np. jest niejadkiem, ale jak jemy wszyscy razem przy stole, zawsze jej lepiej idzie.

  • My od początku po kąpaniu czyściliśmy dziąsła mokrym gazikiem, i jakoś tak wyszło, że zawsze wtedy śpiewałam "Myje zęby" Fasolek. Następnie wymieniliśmy gaziki na gumowa szczoteczkę, a potem na normalną. Teraz myjemy zęby rano, wieczorem często razem, a i w ciągu dnia jak jej się przypomni mówi, że chce myć zęby, nigdy nie odmawiam :) tego problemu nie mamy, ale mamy inne np. obcinanie paznokci – to koszmar!

    • Wow, to już w ogóle bardzo ambitnie podeszliście do sprawy z tym gazikiem. Super!

  • Prób mycia ząbków było wiele, ale najbardziej sprawdziła się metoda papugowania. Dziecko powtarzało ruchy takie które sama wykonywałam podczas mycia zębów.

  • Samo wyszło, że twoje rady zastosowałam już dawno. Widzisz jak Ci czytam w myślach? Mały lubi mycie zębów, głównie chyba ze względu na smak pasty 😉 Jednak szczoteczkę bardziej gryzie niż nią szoruje. Nad tym jeszcze musimy popracować 😉

    • To chyba kwestia tego, że ten sam rocznik i taka telepatia matek rówieśniczek. 😀 😀 Oj tam, oj tam… Już nie czepiajmy się szczegółów. Pięknie myje na pewno! 😉

  • My przyzwyczajamy właśnie Małą Zet do szczoteczki. Wcześniej były gaziki, później gumowa szczoteczka na palec, ale teraz ma już 11 zębów (o zgrozo), więc uczę ją myć zęby prawdziwą szczoteczką. Nie jest łatwo. Pierwsze pociągnięcia jest ok, ale później jej się nudzi i zaciska buzię … uparciuch z niej

    • Moja też tak robiła, aż dałam jej własne pole do popisu. Pierwsze parę machnięć robię jej ja, a potem sama myję sobie zęby, a ona naśladuje, gryzie szczotkę, trochę myje. Potem znowu da sobie chwilę pomyć te ząbki. A już samej jej też idzie coraz lepiej z dnia na dzień.

  • Super! U nas też nigdy nie było problemów z myciem ząbków! Zaczęliśmy od gazika, potem szczoteczka na paluszek, dentysta zaliczony na "roczek" i dziś nie mamy problemów z zębami, choć mój sześcioletni syn zaliczył już pierwsze borowanie, to przez to, że wiedział, że musi dbać o własne zdrowie, to poszedł bez histerii, a że mamy wyspecjalizowaną w dzieciach Panią stomatolog i szybko zareagowaliśmy na problem dziurki w zębie, obyło się bez bólu i wszyscy mamy miłe wspomnienia:P

    • Wow, już na roczek? Super! My pierwszą wizytę mamy jeszcze przed sobą, ale już niedługo chcemy się wybrać. :)

  • Działałam dokładnie – kropka w kropkę – tak samo :) To dobre rady, warto z nich korzystać.

  • U mnie kluczem do wszystkiego jest: zacznij jak najwcześniej, z uśmiechem i zabawą! Dzieci tak szybko przyswajaną wszystko, że po kilku dniach, mycie zębów stanie się naturalnym rytuałem.

    • Dokładnie. Moja już tak się przyzwyczaiła, że jak widzi mnie ze szczoteczką do zębów to się upomina, żeby i jej dać. 😀

Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2017 Chichotkitrzpiotki.pl