DSC_0120

Zakochałam się! Teraz 1, a nie 12

Miło, gdy jest przy nas ten jedyny, na którym można polegać, który jest niezastąpiony. To daje nie tylko komfort, ale jest po prostu praktyczne…

Zrobiłam to! Zamieniłam dwunastu nieudolnych poprzedników na niego. I nigdy nie pożałuję!
I nie, nie będzie dziś o moich ekscesach sercowych… Bo w tej tematyce pewnie zanudziłabym was na śmierć. 😀 Będzie o…
Oleju kokosowym! Od pewnego czasu jest totalnym niezbędnikiem w naszym domu! Przydaje się przy tylu domowych i urodowych sprawach, że wymiótł z naszego życia masę innych produktów.
Nie będę się tu teraz rozpisywać o licznych zaletach oleju kokosowego, choć jest ich masa… Przyspiesza metabolizm, pomaga walczyć z oponką, czy jak kto woli otyłością brzuszną, zapobiega chorobom krążeniowym, jak miażdżyca, zawał serca, czy udar, reguluje poziom cukru we krwi, jest też naturalnym antybiotykiem, z jego pomocą można z sukcesem walczyć z próchnicą… Mistrzunio prawda?
W naszym domu ma spore zastosowanie w kuchni, ale przede wszystkim, zastąpił całą masę produktów kosmetycznych.


Olej kokosowy w naszej kuchni:

Zamiast zwykłego oleju do smażenia – na kokosowym można smażyć, a jakie pycha są z nim placki z dodatkiem wiórków kokosowych! Mniam!
Zamiast masła – można nim posmarować chleb, posypać kakaem i zjeść, jak z Nutellą, albo posmarować nim tosta i zjeść na ciepło.
Zamiast mięsa do zupy – jest fantastyczny do przyrządzania zup bez mięsnej wkładki. Moim zdaniem najlepiej pasuje do kremu z dyni i wszelkich zup tajskich. :)


Olej kokosowy w naszej domowej apteczce:

Na kaszel i ból gardła – wystarczy połknąć łyżeczkę oleju kokosowego, zamiast syropu. Fantastycznie otula gardło!
 
Jako maść rozgrzewająca i na katar – łyżkę stołową oleju kokosowego mieszamy z 10 kroplami olejku eukaliptusowego i 10 kroplami olejku miętowego. Działa cuda!
 


Olej kokosowy w naszej łazience i w domowym SPA:

Zamiast pianki do golenia – możesz używać go i ty i twój facet. Twoje nogi, a jego twarz będą gładziusieńkie i cudnie wypielęgnowane
Zamiast maski do włosów – wystarczy wetrzeć olej w suche włosy, nałożyć na włosy folię i ręcznik, pochodzić tak pół godziny, by włosy były, jak po profesjonalnych zabiegach pielęgnacyjnych.
Zamiast balsamu do ciała – możesz wsmarować olej w ciało, lub w wersji dla leniwych dodać olej do kąpieli. Żaden, nawet najlepszy balsam nie daje takich efektów.
Jako peeling do ciała – olej kokosowy wymieszany z kilkoma łyżeczkami cukru podziała cuuuda!
Jako peeling do twarzy – można dodać do oleju sól himalajską i mieć też delikatniejszy peeling do buzi.


Olej kokosowy w pielęgnacji maluszka:

Naturalna oliwka do kąpieli – łyżka oleju kokosowego rozpuszczona w ciepłej wodzie do kąpieli fantastycznie natłuści i nawilży małe ciałko.
Na oparzenia pieluszkowe – olej kokosowy to też świetny środek to pielęgnacji podrażnionej skóry. Odpadają przy nim wszelkie, nawet najlepsze specyfiki.
Macie jeszcze jakieś inne zastosowanie oleju kokosowego? Podrzucajcie mi, zakocham się jeszcze mocniej! :)
Jeśli spodobał się Wam ten post, pewnie chętnie przeczytacie też:

 



O autorze -



  • Ja slyszalam ze jest dobry na rozstepy. Smarowalam sie nim tylko chwile bo moja wytrwalosc wyparowala. Moze znow zaczne go uzywac 😉 Na pewno przyda mi sie do wlosow bo mam bardzo zniszczone po rozjasnianiu a nie pomyslalam ze moge uzyc oleju kokosowego na wlosy :)

  • Ha ha, a miała o oleju kokosowym pisać w tym tygodniu, ale chyba sobie daruję, bo pokazałaś tu wszystko! Super wpis – moje włosy też kochają olej :)

  • Pani Natalio :))) proszę o dokładną nazwę i miejsce zakupu :) Słyszałam już dużo dobrego o tym olejku , ale jakoś tak z zakupem tego złotego środka mi schodzi . Mój błąd!!! Miłego dnia

    • Pani Sybillo! 😀 już spieszę Pani z odpowiedzią… 😉 haha, mój jest marki Aura Herbals. To dokładnie "nierafinowany olej kokosowy tłoczony na zimno". Pozdrowienia!

    • Polecam kupić olej kokosowy u SushiSam, Pan Jarosław sprzedaje produkty na allegro… Można też go znaleźć na FB :) Ja kupuję od niego olej od 3 lat :)

  • My też kochamy to cudo! Chociaż używamy tylko w kuchni. Wspaniale, że napisałaś ten post "zakochałam się jeszcze mocniej"

  • Używam jako pasty z dodatkiem sody i olejku miętowego, choć ostatnio pojawiła się kurkuma w mieszance :) Zobaczymy jaki będzie efekt :)

    • Właśnie też czytałam, że można zrobić z tego pastę do zębów. Że podobno wybiela bardzo zęby. :) Super! Będę musiała to wypróbować.

  • Nie miałam pojęcie, że olej kokosowy może mieć tyle zastosowań, muszę go wypróbować.

  • Na moich włosach niestety się nie sprawdza bo mam wysokoporowate.
    Za to codziennie rano płuczę nim usta przez jakieś 10-15 minut, oczyszcza z bakterii i jak pisałaś zapobiega próchnicy.

    • A w jakich proporcjach go rozpuszczają do takiego płynu? Dodajesz coś jeszcze, jakieś olejki? Chętnie wypróbuję. 😉

  • Uwielbiam olej kokosowy! Stosujemy go w kuchni i pielęgnacji ciała. Niestety nie sprawdza się u mnie w pielęgnacji skóry twarzy, bo mocno zapycha. Ale tak to to nasze must have :)

    • Mi do twarzy pasuje tylko w ramach peelingu. Za to u męża sprawdza się bardzo nawet zamiast kremu po goleniu.. :)

  • Szczypta o Mnie

    To fakt olej kokosowy to jest prawdziwy hit :)

    • Olej kokosowy i masło shea i u nas w domu może nie być kosmetyków. :) 😀

  • Ja stosuję na włosy i jestem zadowolona z efektów. :)

    • Ja mogę nawet śmiało powiedzieć, że dopiero olej kokosowy pozwolił mi na zapuszczenie włosów dłuższych niż do ramion. :)

  • Moja szwagierka używa jako maski do włosów i jest zadowolona :) też się skuszę, może peeling zrobię, np. z kawą? :)

    • Z kawą będzie idealny. Można też dodać łyżeczkę jogurtu to peeling będzie miał też nawilżające właściwości. Ja mieszam łyżkę kawy, łyżkę oleju kokosowego i łyżkę jogurtu. Wsadzam do lodówki i może postać tak z tydzień. :)

  • To jest naprawdę bardzo uniwersalny produkt. Jeden olej, a tyle zastosowań. Przyznam Ci się, że jeszcze nie próbowałam, ale muszę to koniecznie nadrobić.

  • Mag Juk

    Wow, tekst bardzo dla mnie :) Myślałam, że ten olej do kuchni i ten do włosów to jakieś rożne rodzaje, a nie jeden i ten sam :)

    • Cieszę się. Warto też czytać etykiety, bo do kuchni smaczniejszy jest ten nierafinowany. W kosmetyce, nie widzę różnic. Bardzo polecam! :)

Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2017 Chichotkitrzpiotki.pl