DSC_0233

W moim nastrojowym domu…

Uwielbiam to moje małe miejsce na ziemi. Choć kiedyś było zupełnie inaczej, dziś typowa ze mnie domatorka. Co chwila coś bym u nas ulepszała, zmieniała, dekorowała.

Kiedyś ostatnie pieniądze mogłam przetracić na buty i torebki. Dziś znacznie bardziej kuszą mnie różne pierdółki do domu. No oczywiście oprócz strojenia Blanki, bo wizyta w centrum handlowym zawsze kończy się kupieniem czegoś dla niej. Ale tak mają chyba wszystkie mamy… 😉 Plus w tej zajawce na dekorowanie wnętrz jest jeden – bez specjalnych umiejętności, sporo można zrobić samodzielnie. Dużo taniej, a i niepowtarzalnie.
Ostatnio robiłyśmy z Blanusią laurki dla dziadków i w tym celu kupiłam złotą, uniwersalna farbkę, nadającą się do różnych powierzchni. Możecie ją zobaczyć na naszym Instagramie. Ponieważ Blanka, jak każdy roczniak, zdolności plastycznych jeszcze nie ujawniła, laurka była po prostu odciskiem rączki małej. Trzeba było więc wycisnąć sporo farby i zostało nam jej dużo, a nie dało się z powrotem zaaplikować do tubki, więc postanowiłam pobawić się w małe DIY. A, że uwielbiam, jak w domu wieczorem jest nastrojowe światło, to padło na ozdabianie zwykłych, najprostszych świeczek z Ikei. Jak zostało jeszcze trochę materiału, przypomniałam sobie o szklankach po kupnym tiramisu z Lidla i zrobiłam z nich małe świeczniczki na podgrzewacze.

 

 

Metoda jest super prosta, wyjdzie nawet totalnemu beztalenciu, takiemu, jak ja. 😀 Bierzemy gąbeczkę, zamaczamy w farbie i dotykamy do świeczki, zostawiając ładną, chropowatą warstwę. Do tej mojej twórczości wykorzystałam też laski cynamonu, zwietrzałą już pozostałość po produktach na świąteczny kompot i fioletową, koronkową taśmę, którą kupiłam do zawieszania ozdób na choince, ale w ostatniej chwili zmieniłam koncepcję i choinka była cała biała.
I jak Wam się podoba? Zaraz trzeba będzie rozbierać choinkę, więc trochę blasku w domu się przyda, żeby nie zrobiło się nagle zbyt ponuro. 😉
Jeśli spodobał się Wam ten post, pewnie chętnie przeczytacie też:

 


Tags:


O autorze -



  • Moje zakupy zawsze kończą się kupieniem czegoś dla małej. Nawet jak jadę w konkretnym celu kupić coś sobie to wychodzi na to, że sobie nie kupuję nic a za to mała ma pełno nowych rzeczy. A ozdoby do domu uwielbiam. Zawsze się na coś skuszę. Świeczki i poduszki to moja słabość. :) Nawet nie pomyślałabym, że mogę zrobić coś ładnego sama w domu. :)

  • Bardzo ładne , klimatyczne :) A ile satysfakcji gdy się patrzy co ?:) Ja mam podobnie ,kiedyś szafa uginała się od ciężarów , buty mam do dziś . Teraz jednak ciągnie mnie w inną stronę . Myślę że to moje diy to z tęsknoty za pracą . Być może u Ciebie to samo się zaczyna :))) Ale to dobrze bo naprawde śliczne i proste :)

    • Ja myślę że u mnie to raczej zamiana ogromu miłości własnej w miłość do rodzinki. Choć wiadomo, potrzeba realizacji jest i warto o niej pamiętać nawet jak się "siedzi" w domu. 😀

  • Bardzo pomysłowe i ładne :) Mogłabyś śmiało sprzedawać takie ozdoby :) Ja też lubię dużo takich pierdół, świeczek, więc może zamiast kupować powinnam też sama spróbować coś zmajstrować :)

  • Bardzo sympatycznie to wygląda. Czasem taki mały dodatek potrafi rozjaśnić całe wnętrze :)

  • Mile dla oka drobiazgi. Mają swój urok..
    Ja zawsze z czymś dla Kuby wracam..

  • znam to skądś – uwielbiam stroić moje córki. z chęcią kupuję coś dla nich, dla siebie już niekoniecznie…a co do małych akcentów w domu – to wielka frajda czynić przestrzeń bardziej przyjazną.

  • Piękny pomysł z cynamonem :)

  • ale cudnie to wygląda, i zapach pewno nieziemski a ja uwielbiam cynamon :)

    • O, ja też go uwielbiam. Dla mnie jego zapach kojarzy się właśnie z przytulnym, ciepłym domem. :) nawet jak się ciasto z cynamonem upiecze, to przez ten zapach jakiś tak przytulniej jest.

  • Piękne :)
    Takie małe zmiany a taki duży efekt.
    Odkąd jesteśmy na swoim, też bym co chwilę coś kupowała by upiekszać nasz kącik :)
    Wczoraj odwiedziłam Pepco (pierwszy raz) i jak zobaczyłam te wszystkie piękne ozdoby do domu to nie mogłam wyjść z pustymi rękami :)

  • Jakiś czas temu zostawiałam u Ciebie komentarz, ale wywaliło mnie ze strony i teraz widzę, że go nie ma….. trudno!! Piekne te Twoje małe cudeńka i od razu z kawą mi sie skojarzyły!!! pepco, to sklep, w którym mogłabym zbyt dużo kasy zostawić :)

    • Oj no coś właśnie mam ostatnio coraz więcej problemów z bloggerem… Będę musiała o tym poczytać. No mi też się tak kojarzy dlatego ta z cynamonem stoi w kuchni. :)

  • To się nazywa zrobić coś z niczego:) i to bardzo ładne coś 😀

  • Bardzo lubię świece, Twoja jest piękna.

  • Z tym beztalenciem to przesadzasz, bo wykazujesz niesamowite poczucie smaku, estetyki i wykonałaś to w końcu sama :) A efekt mówi sam za siebie :)

Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2017 Chichotkitrzpiotki.pl