DSC_0821

Szybka i tania metamorfoza domu

Uwielbiam dokonywać choć drobnych zmian we wnętrzach… Ostatnio odkryłam bardzo tani, szybki i efektowny sposób, by dać ścianom, czy meblom nowe życie.

Niestety, w naszym domu, tylko ja to lubię. Mój mąż podziwia efekty, ale na samą myśl o remontach, czy choćby drobnych pracach domowych, które mu wymyślam do wykonania, robi minę cierpiętnika. Ach, ci mężczyźni! W grę nie wchodzi więc odmalowywania ścian co dwa lata, czy nawet przestawianie mebli. A szkoda, bo to drugie, według mnie wnosi nowe powietrze do domowego ogniska, daje dużo świeżości i energii. W moim rodzinnym domu, meble się przestawiało regularnie. Mama nie umiała się powstrzymać i mój pokój mniej więcej co pół roku przechodził taką metamorfozę. Zawsze wtedy lepiej mi się w nim bawiło, czy uczyło.
Tylko, że jak ostatni raz, przed świętami właśnie z pomocą mamy poprzestawiałam meble w „salonie” (specjalnie używam tej szumnej nazwy w cudzysłowie, bo nasza kliteczka, to raczej nie salon), to ponoć ponadrywałyśmy jakieś tam kabelki i teraz nie działa dekoder. 😀 Przynajmniej mężuś postawił nam takie zarzuty. Jak kiepsko je powpinał to teraz ma! 😉
Ostatnio jednak odkryłam sposób, dzięki któremu odmieniłam wnętrza naszego mieszkania bez potrzeby angażowania ukochanego zrzędy i dodatkowo super niedrogo!
Naklejki dekoracyjne, bo o nich mowa, wydawały mi się kiedyś kiepskim pomysłem. No bo, żeby to równo przykleić, żeby nie wyglądało zbyt futurystycznie… Jakoś mi tak nie pasowały do mojego ulubionego, przytulnego stylu. Ale, jak to mówią tylko krowa zdania nie zmienia. Znalazłam takie naklejki dekoracyjne, które super pasują do naszego domu! Jestem zachwycona tą odmianą, która pojawiła się w trzech naszych pokojach, a wydałam na nią niecałe 90 zł!
naklejki dekoracyjne
naklejki dekoracyjne
naklejki dekoracyjne

 

naklejki dekoracyjne

 

naklejki dekoracyjne
naklejki dekoracyjne

 

naklejki dekoracyjne
Te fioletowe, duże kwiaty, które wyczaiłam w Ikei za całe 29 zł, ozdobiły aż trzy miejsca na ścianach w jednym z pokoi. Dodały trochę koloru i energii w jasnym, biało – szarym wnętrzu.
Do sypialni zaś wybrałam czarna kompozycję nad łóżkiem. Ten pokój jest w stylu retro z dodatkiem glamouru. Miałam nad łóżkiem powiesić wielkie zdjęcia wywołane na płótnie w srebrnych, zdobionych ramach. Nadal uważam, że wyglądałyby tam pięknie, ale wydałabym na to pewnie kilkaset złotych. Z tym pomysłem jeszcze poczekam. Na razie ściana nie jest „goła” a ozdobienie jej kosztowało mnie 39 zł.
naklejki dekoracyjne

 

naklejki dekoracyjne
Naklejek nie mogło też zabraknąć w pokoiku Blanci. Te wyszperałam jakiś czas temu w Biedrze za 19zł. Ozdobiły drzwi, okolice napisu z jej imieniem, a także białą szafę i odnowioną, starą komódkę z Ikei.
naklejki dekoracyjne

 

naklejki dekoracyjne
naklejki dekoracyjne

 

naklejki dekoracyjne

 

naklejki dekoracyjne

 

naklejki dekoracyjne
Ogromnym plusem naklejek dekoracyjnych jest też fakt, że szybciutko się odklejają, więc jak się znudzą można je usunąć bez zniszczenia ścian, czy mebli.
Jeśli spodobał się wam ten post, pewnie chętnie przeczytacie też:
 

 


Tags:


O autorze -



  • Bardzo fajny pomysł na dekorację. Ja myślę o czymś trochę większym teraz – muszę jakoś zakryć drzwi od łazienki, marzy mi się taka wielka naklejka i przymierzam się, bardzo powoli, do poszukiwań :)

    • Fajny pomysł na odświeżenie. Tych wielkich naklejek jest w internecie sporo. Co prawda, są już nieco droższe, ale i tak tańsze od nowych drzwi. 😀

    • Drzwi mam jakieś niewymiarowe, pomalowanie też im jakiejś wielkiej urody nie doda. Pozostaje jakąś czadową naklejkę znaleźć. Takie przestrzenne mnie zachwycają. Tylko musiałabym coś dobra kolorystycznie. :)

    • Takie "pikówkowe" są fantastyczne i super wyglądają na drzwiach. :)

  • Takie drobiazgi a jak potrafią odświeżyć pokój:)

    • Moim zdaniem, drobiazgi są nawet najważniejsze. 😉 Bez nich nawet ładne meble wyglądają jak w sklepie. 😀

  • Uwielbiam takie przeróżne dodatki :)
    Bardzo nie lubię gołych ścian! I zawsze coś się musi na nich znaleźć :)

    Piękne masz urządzone mieszkanko :)

    • Dziękuję! :) Staram się, żeby mimo konieczności trzymania się za kieszeń, wszystko było mniej więcej tak jak wymarzyłam. :)

  • Świetny pomysł z tymi naklejkami, ładnie to wygląda i ożywia ściany. Szczególnie te kwiatki w sypialni – cudo! My dostaliśmy w prezencie naklejki dla córci na ścianę, ale jeszcze nie przyklejałam, bo nie wiem czy wszystkie potem łatwo schodzą, a domek na razie nie nasz, tylko wynajęty, więc nie chcemy śladów zostawiać.

    • Te naklejki, które mamy my, bardzo łatwo się odklejają i nie niszczą ścian, nie zostawiają kleju. Ale pewnie, lepiej przytrzymać je tak całkiem dla siebie. :)

  • Czasem mała rzecz a wielka zmiana,bardzo podoba mi się napis z imieniem córki w pokoju,też mi to chodzi po głowie,sama robiłaś?

    • Tak. :) Te gotowe, albo mi się nie podobały, albo przerażały ceną. Literki ze styropianu kupiłam w którymś z tych marketów budowlanych, nie pamiętam już którym. Pomalowałam je na wybrany kolor. Na klej papeteryjny poprzylepiałam cyrkonie. No i te naklejki, jako urozmaicenie. :)

  • Świetny pomysł,musze się rozejrzeć dokładniej w markecie budowlanym – to mój ulubiony sklep ☺.Ja też widziałam różne litery w innych sklepach, ale podobnie jak Ciebie cena ich-bez komentarza.

  • Naklejki to na prawdę fajny pomysł, aby coś zmienić fajnym i niedrogim kosztem. To fakt, że łatwo je usunąć i wcale nie wymaga to od nas zabierania się za folie i farby, aby ściana wyglądała tak jak przedtem. My jesteśmy właśnie na etapie szukania jakiejś fajnej naklejki dla synka do przyklejenia nad nowym łóżkiem. Tylko najpierw musimy kupić i ustawić łóżko, a później dobrać naklejkę, aby wszystko do siebie pasowało tak ładnie jak u Ciebie :)

    • Tak, jak się wszystko dobrze przemyśli i zaplanuje to efekt jest najlepszy. :)

  • Świetny pomysł:) Ja też coraz częściej myślę o małych metamorfozach:)

    • Polecam. Bardzo odświeżają dom i jeszcze milej się w nim spędza czas. :)

  • bardzo lubie motywy dodatki kwiatowe i chętni je wykorzystuję

Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2017 Chichotkitrzpiotki.pl