DSC_0898

Oszczędzaj z głową + planner DIY

No i masz ci babo placek. Ja sama planów noworocznych nie miałam… Ale chłopina mój i owszem! A, że papiery już prawie 5 lat temu podpisane, to trzeba iść na jakieś tam ustępstwa… 😉 A więc, nasze domowe gospodarstwo przeżywa właśnie rewolucję!

I wiecie co, to rewolucja, która muszę przyznać, udała mu się! Już wam spieszę z tłumaczeniami.

Więc mąż mój, jako aktualnie jedyny żywiciel i głowa rodziny, stwierdził, że marnotrawimy czas i pieniądze i należy to zmienić z nowym rokiem. No i co, jak co, często się wymądrza bez sensu, a ja jednym uchem wpuszczam, a drugim wypuszczam… Ale tutaj ma rację. (Tylko uważaj kochanieńki, jak to przeczytasz, to się za bardzo nie podhasaj, bo jak się „szyja rodziny” wkurzy, to biada Ci, biada… :D.)

No, ale wracając do meritum, już bez pogróżek małżeńskich, mało, że zakupy się robiło niby jedne porządne w tygodniu, to ze dwa, trzy razy trzeba było wpaść po coś, czego się zapomniało, albo się nagle urodziło, że by się zjadło… A potem z tego wszystkiego sporo się psuło i wolę sobie nie wyobrażać ile kasy trafiało do kosza. Aż wstyd! A jak rodzina z dzieckiem, to przecież wiadomo, że miejsca na bezmyślne roztrwanianie pieniędzy nie ma, bo lepiej zaoszczędzić w to miejsce na jakiś fajny weekendzik, albo nawet na nową zabawkę.

Na tym jednak nie koniec. Strategia ma polegać też na tym, żeby oszczędzać też czas. Bo tak naprawdę te kilka godzin tygodniowo spędzonych na pojechaniu do sklepu, łażeniu po nim, staniu w kolejce, powrocie, przyniesieniu zakupów do domu, można sobie spędzić fajnie, spokojnie, rodzinnie. Ileż przecież przyjemniejszy jest wieczorny spacerek niż w zamian rajd pomiędzy mięsem, jogurtami, a srajtaśmą… I oznajmił mi mój mąż, za moim szybkim przyklaśnięciem, że będziemy robić zakupy spożywcze przez internet. Kiedyś myślałam, że to opcja dla leniwych, albo zarobionych, czy wręcz rozrzutnych, bo tyle kasy trzeba zapłacić pewnie więcej za taki luksus… I tak bez researchu, jak głupia, wydałam osąd, który był wyjątkowo błędny…

 

Jakie są plusy internetowych zakupów spożywczych?

1. Nie musisz wychodzić z domu, ale to chyba jasne. Zaoszczędzasz więc przede wszystkim czas, dla rodziny.
2. Masz zakupy przywiezione pod drzwi, więc nie ma tachania siat… 
3. Nie wydajesz na paliwo… Ale dopłacasz minimum 9 zł za dostawę.
4. Tylko, że te pieniądze tak naprawdę oszczędzasz. Oj tak, tak. Która z nas kiedykolwiek nie kupiła przy okazji zakupów spożywczych jakiegoś sprzętu gospodarstwa domowego, albo chociaż małego, ślicznego kubeczka, albo rameczki, które przecież były w promocji… No były! Ale nie były też potrzebne tak bardzo, skoro wcześniej o nich nie pomyślałyśmy. Oj, ja w ten sposób zawsze uzupełniałam rachunek o jakieś kilkadziesiąt złotych (sic!), zwłaszcza w kochanych dyskontach z wyspami pełnymi cudeniek. 😀 Nie mówiąc już o robieniu zakupów na głodzie, kiedy jemy oczami, kupujemy więcej, a potem więcej wyrzucamy do kosza…
5. Poza tym, jest cudowna opcja w sortowaniu produktów „najtańsze”. Owszem, nie każdy produkt można wybrać wedle takiej kategorii, ale sporo jednak można. W zwykłym sklepie straciłabym chyba całą dobę, gdybym miała aż tak wpatrywać się w ceny. A tutaj, mam nawet przeliczoną ilość kasy za jedno jajko i już dokładnie mi wali po oczach, że zamiast wziąć 2 opakowania jajek po 6 sztuk, lepiej kupić giga pakę z 12 jajkami. Na żywo o tym często zapominałam. A tutaj, samo mi się wyświetla. Eureka!
6. Zakupy są bardziej przemyślane. Przynajmniej u mnie. Nie kieruję się, jak zwykle wyznaczonymi alejkami i co mi tam wpadnie w oko, tylko muszę mieć już jakiś plan na zakupy…
No, a skoro mowa o planie… Postanowiłam jeszcze dorzucić coś od siebie do tego naszego usprawniania domowego budżetu. Zrobiłam dla nas planner posiłków z listą zakupów na cały tydzień. Dzięki temu, mam nadzieję, już nic nam się psuć nie będzie, a i ciągłego dokupywania rzeczy w osiedlowym sklepiku unikniemy. Więc jeszcze więcej tego czasu i pieniędzy zostanie z nami.

 

 

No i czy ja nie jestem po prostu perfect housewife? 😀 No ma ten mój chop szczęście, że nie wiem co! 😀 Ale, ale… Żeby nie było, że jestem samolubna, mam też dla was planner do pobrania o TUTAJ. Częstujcie się i cieszcie większą ilością czasu dla najbliższych… A i zawsze może na jakiś nowy krem sobie przykitracie pieniążki. 😉

 

 

 


Tags:


O autorze -



  • Po marketach lubię chodzić i tak czas marnować, ale nie ma nic przyjemniejszego jak obcy facet, który przytacha pod same drzwi 20 kg karmy dla psa + 2 pięciolitrowe baniaki z wodą i inne, nieco drobniejsze, produkty. Mój mąż jest wtedy taki szczęśliwy, bo sam tego nosić nie musi. I czasem lubię zrobić mu tę przyjemność 😉

    • Łojoj, już wyobrażam sobie minę mojego, jakby miał kiedykolwiek tyle mi przytachać. 😀

    • Pies jeść musi :) z samochodu dużo tachania nie ma, bo na parter tylko, ale mimo wszystko trzeba czasem kilka razy obrócić. Panowie z internetu mają koszyczki z kółkami, więc warto ich wykorzystać :)

  • I tu z internetowymi zakupami Masz rację. Jest wygodniej, szybciej a niekiedy taniej.

    • Dużo wygodniej. A ten zaoszczędzony czas mogę sobie wykorzystać na takie planowanie domowego menu, żeby było jak najsmaczniej, jak najtaniej i jak najzdrowiej. :) Pozdrawiam!

  • Zakupy przez neta to cudowna sprawa, ale niestety, nie dla wszystkich dostępna…Mieszkam teraz na prawdziwym końcu świata i już się interesowałam tą opcją, ale te sklepy internetowe, o których ja wiem, nie mają opcji dowozu pod moje drzwi :((
    A gdzie Wy robicie zakupy?

    • Szkoda… My robimy w e-tesco. Nie ma problemu z dowozem, bo mieszkamy pod stolycą. 😀 W takim razie zostają Wam tylko małe sklepiki internetowe z wyspecjalizowaną żywnością, ale tam całych, zwykłych zakupów się nie zrobi…

  • O! Z nieba mi spadasz z tym planerem. U nas zakupy pożerają całe popołudnia. Wykorzystam! Dziękuję :)

  • No niestety ja też nie mam takiego udogodnienia :((( wieś to wieś ,ale za to sarenki za oknem biegają :) I choćbym najbardziej w świecie chciała nie wydać na coś przy okazji , NIE UMIEM :(

    • No ja też nie umiem. Dlatego zrobiłam sobie bana na takie zakupy… Ale, ale… raz w miesiącu koniecznie musi mnie ujrzeć Pepco, a co dwa Ikea. To nie ma już mowy. "D

  • Jeszcze nigdy nie robiłam zakupów spożywczych przez internet, ale to fakt duża oszczędność czasu, którego mi bardzo brakuje. Muszę tą kwestię porządnie przemyśleć.
    Tylko, że ja lubię chodzić po sklepach bo często się trafiają promocje na fajne gadżety różnego rodzaju i zastosowania. Dlatego nigdy nie brałam nawet pod uwagę kupować przez net.

    • No te gadżety są kuszące. Ale ja śledzę ofertę takich sklepów właśnie względem gadżetów i jak już będzie coś, co mi się rzeczywiście przyda, ruszę.

  • Chyba zacznę robić takie zakupy przez internet (mam nadzieję tylko, że dowożą tutaj na te moje zadupie!:) Bo nigdy nie mamy czasu żeby jechać na większe zakupy, czasem dopiero w niedzielę jest czas, ale wolałabym ten dzień spędzić w domku zamiast między regałami. I taki planer też by mi się przydał, bo codziennie myśleć co na obiad i sprawdzać, czy są akurat składniki na to – to straszna mordęga!

    • Jak na moje zadupie w Polsce przywożą, to i chyba na Twoje w Irlandii. 😉 Zapraszam do wydrukowania mojej twórczości. Będzie mi bardzo miło, jak Ci się mój planner przyda. 😉

    • Planer pobrałam :) Teraz ta trudniejsza sprawa – wymyślenie tygodniowego menu! 😀

    • No rzeczywiście, to trochę zajmuje czasu, ale warto. 😉 Powodzenia!

  • He He na prowincji sobie mogę pomarzyć… 😉

    • No niestety tak. Ale wszystkiego są plusy i minusy. Ale kochana, planner to możesz sobie wydrukować i na pustyni jak będzie dostęp do sieci i drukarka. 😀 Także zapraszam! 😀

  • Nigdy nie robiłam zakupów spożywczych przez internet, ale chyba warto spróbować. :)

    • Zachęcam. U nas w domu jest teraz dużo spokojniej i przyjemniej jak nie tracimy czasu na takie rzeczy… :)

  • Jeśli tylko znajdę się bardziej cywilizowanym miejscu, na pewno przerzucę się na e-zakupy! Kiedy urodziłam Hanię, mąż pracował 500 km dalej, a ja mieszkałam w wielkim mieście, to zakupy w e-tesco ratowały mi życie :)))Dlatego, babeczki, jeśli macie w swojej miejscowości taką możliwość (trzeba na stronach sklepów wpisać kod swojej miejscowości i wtedy wiadomo, czy dowożą), to korzystajcie, ile wlezie- oszczędność czasu, pieniędzy i nerwów 😀

  • Aa, planner to świetna sprawa i przemyślane menu na cały tydzień również pozwala zaoszczędzić mnóóóstwo czasu- polecam :)

    • Oj mnóstwo! W ogóle planowanie jest mega! Poświęcony czas nie ulatnia się tylko daje efekty. :)

  • Do sklepów mam tak blisko, że bez sensu kupować przez internet, tym bardziej, że w mojej miejscowości nie ma takiej opcji. Może jest, ale ja o niej jeszcze nic nie wiem :)

    • No tak, jak blisko to i codziennie można wyskoczyć na spacerze. Choć mi i tak lepiej jest bez tych ciągłych kolejek w sklepach…

  • Zakupy internetowe są fajnym rozwiązaniem. . My lubimy jednak stacjonarne.. lubię iść do watzywniaka.. do małego sklepu chemicznego czy też marketu..
    Pozdrawiam

  • Rewelacja!!! Uwielbiam mieć zaplanowany jadłospis na cały tydzień – to moja praca i pasja! 😉

Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2017 Chichotkitrzpiotki.pl