DSC_0514

Piernikowe ozdoby

Uff, udało się… Spełniłam swój plan i jest! Piernikowa choinka, której się nie powstydzę! A Wy robicie piernikowe ozdoby?

Odkąd tylko pomyślałam o dziecku, marzyłam by w naszym domu gościły takie tradycje. Święta to idealny czas na rodzinne, kreatywne spędzanie czasu. Dziś nie będę starała się zabawiać Was słowem, a obrazem. Bo, nie będę skromna, ale uważam, że nasza piernikowa choinka jest śliczna i w ogóle przepiekniusia. Nie to, co ta, którą znajdziecie tutaj, w poście o piernikowym party (KLIK) – marny prototyp, który mimo to przyniósł sporo frajdy.

Nowa choinka, to dzieło moje i męża. Pomysł mój, projekt i wykonanie jego, dekoracja znowu moja. No i nie udałoby się oczywiście bez zachwyconego wzroku Blanki, który dodawał nam powera. Ozdoby piernikowe, w przeciwieństwie do ciasteczek do jedzenia, warto wykrawać z mocno rozwałkowanego ciasta, bo cienkie pierniki są twardsze i nie pokruszą się tak łatwo. Zdradzę wam też w sekrecie, że udała się tylko dlatego, bo Pan Przemądrzaluch (czytaj – nasz tata i mąż), wymyślił, żeby pomiędzy duże gwiazdki tworzące nasza choinkę, powklejać na lukier małe gwiazdki, dzięki czemu choinka będzie wyższa i bardziej okazała. No udało mu się tym razem być mózgiem operacji, przyznaję.

To teraz patrzcie i, mam nadzieję, inspirujcie się, 😉 A w przyszłym roku to się pokuszę o piernikową chatkę! A co! Jak już jesteśmy aż tak zdolni, to trzeba to wykorzystywać. 😀

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli spodobał się wam ten post, pewnie chętnie przeczytacie też:

 



O autorze -



  • Bardzo ładna. Ja się na takie cuda nie decyduję nawet – szkoda zjeść potem 😀

    • Ja nie wiem, czy nie zakażę jedzenia i nie przechowam jej na za rok. 😀

  • Ja się jeszcze za pierniki nie zabierałam, nie wiem czy zdąże, ale Twoje wyglądają przecudnie 😉

    • A dziękuję bardzo. :) W sumie, to z tego przepisu, który miałam można zrobić pierniki nawet na dzień przed, bo od razu są miękkie i nie twardnieją jakoś bardzo.

  • Mniam mniam! Pyszności cudowne! Ja tam wolę jeść niż robić :) Ale może w tym roku uda mi się zrobić coś dobrego i … jadalnego 😉

    • No ćwiczmy. 😉 Bo jak córki podrosną to frajda dla nich będzie niesamowita. :)

  • Nie mam zdolności kulinarnych więc nie będę się nawet porywać na takie cuda. Ale napewno są pyszne.

    • Pierniczki to prościzna. Powiem, że do nich to chyba prędzej zdolności manualne muszą być. A o takie, to już chyba u Was nie trzeba się martwić. 😉

  • Robimy pierniki i kruche ciasteczka z przepisu babci, ale nie zdążamy ich powiesić na choince. Są zbyt pyszne 😉

    • Łasuchy! 😉 My robimy hurtowe ilości, więc starczy i na pojedzenie przed świętami i w święta i na ozdoby. :)

  • Piękne!
    Ja chyba dziś wreszcie za pierniki się zabiorę, bo czas ucieka, a ja ciągle nie zrobiłam! 😉

Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2017 Chichotkitrzpiotki.pl