IMG_9794

Chrzest w Święta – za i przeciw

Ogromną popularnością cieszą się Chrzty Święte w czasie Bożego Narodzenia i Wielkiejnocy. Czy warto?

Na początku zaznaczę, że ten tekst nie dotyczy niczyich przekonań, ani wiary. My córkę ochrzciliśmy, ale nie zamierzam ingerować w niczyje decyzje. Mam nadzieję, że pomoże on tym rodzicom, którzy planują organizację Chrztu, w wyborze dobrego terminu. A tym, którzy już „zaklepali” termin świąteczny, podpowie, czego oczekiwać i jak lepiej to wszystko „ogarnąć”.
U nas miało to miejsce rok temu, w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia. Blanka miała wtedy trzy miesiące. Czy drugie dziecko też ochrzcilibyśmy w trakcie Świąt? Sama nie wiem… Umęczyliśmy się okropnie, ale swoją dodatkową magię ten dzień miał i temu zaprzeczyć nie można.

Plusy Chrztu w trakcie Świąt

  • To ważne wydarzenie rodzinne, organizowane w czasie świątecznym staje się jeszcze bardziej uroczyste i po prostu ma swoją magię…
  •  
  • Jeśli chcecie urządzić Chrzciny w większym gronie, to super okazja, by spotkać się w świątecznym czasie z całą rodziną.
  • Upieczesz dwie pieczenie na jednym ogniu. Dwie imprezy rodzinne w jednym to też w pewnym sensie rozwiązanie ekonomiczne. Chrzciny w innym terminie i tak by się odbyły, a tak oszczędzacie na jedzeniu, odzieniu itp.
chrzciny w święta

 

chrzciny w święta

Minusy Chrztu w trakcie Świąt

  • To sporo latania i niezła męczarnia. Chrzest chrztem, a Święta swoją drogą. U nas, w okresie gwiazdkowym, trzeba było nie tylko organizować chociażby Wigilię, ale i z racji tradycji, nabyć prezenty dla najbliższych… W to wszystko wplecione były przygotowania do Chrztu. Obok takich spraw, jak ubieranie choinki, czy pieczenie ciast, trzeba latać z karteczką do spowiedzi… U nas ksiądz organizował nawet obowiązkowe spotkania dla rodziców chrzczonych dzieci… No, spora komplikacja, zwłaszcza, gdy chrzcicie niemowlaka.
  • Jak już wspomniałam, Chrzciny w Święta są popularne. Liczcie się więc z tym, że kościół będzie przepełniony, a cała uroczystość dużo bardziej chaotyczna. W trakcie Chrztu naszego dziecka trafiła się nawet druga Blanka. 😉
  • Jeśli robicie imprezę po Chrzcie w restauracji, musicie liczyć się z tym, że ceny „za talerzyk” będą wyższe niż w normalną niedzielę.
  • Jeśli robicie przyjęcie w domu, urobicie się podwójnie. Ja bym nie podołała…
  • Małe dziecko jest bardzo emocjonalne i łatwo je zmęczyć nowymi sytuacjami czy dużą ilością osób w towarzystwie. Chrzest to już masa wrażeń. A w trakcie Świąt dochodzą do tego inne dni pełne emocji. Zwłaszcza w trakcie Gwiazdki – choinka, świecidełka, prezenty… Nawet dorośli są rozemocjonowani, a co dopiero dziecko. Niejedno pewnie byłoby bardzo rozdrażnione. Nasza Blanka stanęła na wysokości zadania. Ale za to dzień po Świętach i Chrzcie przespała calusieńki. Dała nam odpocząć, więc w sumie wyszło nam na dobre. :) Ale jak to mówią „głupi ma zawsze szczęście”. 😀

Co zrobić, żeby przetrwać organizując Chrzest w Święta?

Warto odpuścić sobie trochę w pozostałe świąteczne dni. U nas Wigilia była uroczysta, ale już w drugi dzień Świąt siedzieliśmy w gronie najbliższych, w dresach, oglądaliśmy filmy i zajadaliśmy się świątecznym żarełkiem. Gdyby nie taki wychillowany czas, w drugi dzień Świąt i Chrzest chodzilibyśmy jak zombie. 😀 A przecież nie o to chodzi w Świętach, czy ochrzczeniu dziecka, by działać na pełnych obrotach i tylko się umęczyć.
chrzciny w święta

 



O autorze -



  • Na pewno ma swoje wady i zalety. My zdecydowaliśmy się na chrzest w ciągu roku,, bez łączenia tej uroczystości z innymi świętami. To pewnie mniejsze wyzwanie, bo nie towarzyszy temu cały rozgardiasz świąteczny, który i tak jest męczący na dłuższą metę. U nas chrzest był po Wielkanocy, jakiś miesiąc i też było dobrze. Skupiliśmy się tylko na tym. Tyle że trzeba było rodzinę ściągać dodatkowo – w święta ten problem najczęściej odpada.

    • U nas właśnie te ściąganie rodziny wzięło górę. Bo spora jej część mieszka ponad 300 km od nas.

  • Moja koleżanka chrzciła dziecko w Wielkanoc- było 17 chrztów. Druga w Boże Narodzenie- i też było coś w podobnej liczbie. Tak jak piszesz- zawsze są plusy i minusy:)

    • Jeju, jakaś masakryczna liczba. U nas było 10-cioro dzieci i już tłum. Tylko my mieszkamy na przedmieściach, więc też jest mniej parafian. 😀

  • Ja raczej nie zdecydowałabym się na chrzest w czasie świąt… byłam dosyć mocno zestresowana, gdy chrzciliśmy Karola w zwykły dzień, a co dopiero w Boże Narodzenie :)

  • Nie czekaliśmy aż do świąt, ba! Chrzciliśmy w okresie Wielkiego Postu, a i tak było 3 chrzty, co się nie zdarza często w naszej parafii. Ale myślę że chrzest święta jest fajny bo łatwiej zgarnąć rodzinkę na miejscu :)

    • To spory rozród na tej Waszej prowincji. 😉 U nas 3 w nieświąteczną niedzielę to już godne do wpisania w jakąś ekstra parafialną księgę dni wyjątkowych. 😀

  • My stajemy sie powoli ekspertami 😉
    Chrzest w Wielkanoc, a teraz w Boże Narodzenie roczek. Bardzo dużo przygotowywań, problem z restauracją bo część zamknięta, część wymyśliła sobie zaporowe ceny, ale atmosfera nie do powtórzenia :)

    • No to rzeczywiście jesteście ekspertami. :) My mamy to szczęście, że kilka lat temu znaleźliśmy super knajpkę w której robimy wszystkie imprezy rodzinne. Płaci się nieco więcej ale wszystko jest ekstra i można świętować do woli. Bo gdzieniegdzie płacisz za trzy cztery godziny i wypierdawka albo grubo dopłacasz…

  • Podziwia, bo wiem ile musiało kosztować zorganizowanie takiej imprezy w Święta! Ale na pewno zapadnie w pamięć i będziecie ją darzyć wielkim sentymentem! Ja sama, gdybym mogła wybierać chciałabym być ochrzczoną w Święta:)

    • W pamięć zapadła, a nawet fotki są bardziej magiczne bo Blancia fotografowała się z rodziną przy choince i w ogóle taka ciepła aura była. :)

  • My chrzcilismy z bratem wspolnie on swoja córke 4 miesiace,a Amcia miala 2 miesiace, byl to czas kolek wiec byla masakra w kosciele..najpierw jedna sie rozdarła , pozniej druga 😀

    • Ojej to współczuję. Naszą miała w dniu Chrztu trzy miesiące ale u nas kolki skończyły się jakiś koło 10 tygodnia. :)

  • Nie ochrzczę dziecka, tym bardziej w święta – widzę za dużo minusów. Swoją drogą, data chrztu nie powinna być związana z datą narodzin dziecka?

    • To wolny wybór każdego rodzica. :) A co do powiązania chrztu z datą narodzin, to pierwsze słyszę. Wiem tylko, że kościół katolicki namawia do jak najszybszego ochrzczenia dziecka, ale tylko dzieci które są bardzo chore są chrzczone od razu. Chrzci się przecież nawet „nawróconych” dorosłych.

      • To o dorosłych akurat wiem – nawet u nich to inaczej przebiega, bo mają katechumenat itd. Kiedyś jak czytałam czyjąś biografię była wzmianka, że wówczas należało chrzcić następnego dnia po narodzinach i myślałam, że nadal chrzest dzieci jest tuż po narodzinach :) To był chyba Beethoven.

        • Pewnie dlatego, że wtedy jeszcze umieralność po porodach była o wiele większa. :)

Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2017 Chichotkitrzpiotki.pl