DSC_0694

Chcesz poznać swoje dziecko?

…zabierz je na kinder party! Może się okazać, że zobaczysz w swoim maluchu istnego anioła. Albo, że to cicha woda, jak moja Blanka! 😉

Przyznaję. Okazało się, że moje dziecko nie jest takie słodkie, towarzyskie i uczynne, jak mi się do niedawna wydawało. A myślałam, że za dzieci i wspólną z nimi zabawę „dałaby się pokroić”. Okazuje się, że prędzej „pokroiłaby” dzieci, jak coś byłoby nie po jej myśli. :DMoje dziecko to jedynaczka i to do tego, jedyne małe dziecko w najbliższej rodzinie. Do tej pory jej kontakty z innymi małymi dziećmi ograniczały się do spotkań na placu zabaw, czy w ogródkach dla dzieci w restauracjach. Blanka patrzyła wtedy na inne maluchy z rozrzewnieniem, jakby miała zjeść je z miłości.  No cóż tak na chwilę, to sobie je kochała. 😀 Z dziećmi znajomych widywała się z kolei na „neutralnych” gruntach. W knajpkach, na grillach. Nie było pola do popisu, a i wiek był „zbyt niewinny”. Kiedy i Blanka i dzieci znajomych skończyły okres niemowlęcy, jazda się zaczęła.

Ostatnie spotkanie z małymi dziećmi sprawiło, że nie wiedziałam, czy śmiać się, czy… zacząć martwić. Dzieci była czwórka. Moja 15-miesięczna Blanka, jej koleżanki z tego samego rocznika – dziewczynki 18-miesięczna i 13-miesięczna oraz 3 i pół roczny chłopiec. Lista „przewinień” i dziwnych zachowań mojej jedynaczki jest długa… 😉


U dorosłych mówi się, że prawdziwy charakter wychodzi po alkoholu. Dzieci, zwłaszcza te, które na co dzień, nie maja konkurencji w postaci rodzeństwa, wystarczy poobserwować w grupie rówieśników. No to zaczynamy. Mogłabym wyliczać długo, ale ograniczę się tu do kilku przykładów.

 

kinder party
kinder party

 

1. Prezenty są przecież tylko dla mnie!

Do tej pory Blanka wydawała mi się dzieckiem, które nie jest zachłanne. A jednak. Co innego dać się pobawić swoją zabawką, a co innego patrzeć jak inne dziecko ma wręczany prezent. I to z rąk jej własnych rodziców. Efekt? Wyrywanie pudełka z zabawką, roznoszenie rozpakowywanych zabawek jak najdalej od (jeszcze raczkującej, więc wolniejszej) solenizantki. Dobrze, że mój kochany samolub szybko zajął się resztą zabawek małej gospodyni i zapomniał o swojej „krzywdzie”.

2. Nadspodziewany apetyt

Koleżankom i kolegom trzeba przecież zaimponować, nie? Więc skoro reszta dzieci ładnie jadła przy stole (nie bez braku pochwał), a nie była ganiana z widelcem podczas innych zajęć, jak to lubi „bawić się” z mamą Blanka, no to i ona gorsza być nie mogła. Więc pięknie zjadła siedząc u mnie na kolanach i nawet nic ze stołu nie zrzucała. Pełna kultura.
Ale na tym nie koniec w kwestiach żywieniowych. Okazało się, że mój niejadek, którego zazwyczaj nawet do ciastka trzeba zachęcać, w grupie rówieśników, z niewiadomych przyczyn rozpoczyna walkę o pożywienie. Gdy więc każda z małych dam dostała do oszamania chrupka ryżowego, moja swojego opędzlowała w trymiga i zaczęła wyrywać żarełko innym. Szok!
kinder party

 

kinder party

 

kinder party

 

3. Pies ogrodnika

Nigdy nie byłam jakaś specjalnie rozchwytywana przez moje dziecko. Mam wręcz wrażenie, że Blanka uznaje mnie za taki niezbędny element swojego życia, który jest, po prostu się należy i tyle. Owszem zasługuję na nieco większe względy niż reszta bliskich, ale bez fajerwerków. Służę jako najlepszy usypiacz i uspokajacz w troskach i nerwach, ale z wyjątkiem kilku sytuacji, w których odganiała ode mnie własnego tatę, nie zauważyłam u niej specjalnej o mnie zazdrości. Zwłaszcza o dzieci…
Nie zdziwiło mnie więc, że gdy wspomniana wcześniej mała gospodyni imprezy potrzebowała chwilowej opieki, bo rodzice byli zajęci gośćmi, strawą i innymi bajerami imprezowymi, Blanka nie była zła, że noszę jej koleżankę na rękach, czy robię jej „patataja” na kolanach. 😀 Wprost przeciwnie, cieszyła się ewidentnie, że moja uwaga została odwrócona i może sobie w spokoju porozrabiać. Do momentu, aż dziewczynka nie zaczęła mi na tych kolanach przysypiać… Blanka popatrzyła wtedy z nienawiścią. Podbiegła do nas, próbowała wdrapać się na kolana „na trzecią”, ale nie udało się. Więc, cabas, złapała kumpelkę z całej siły (a moc i uścisk to ona ma imponujący) za udko. Tym samym wywołała ryk konkurentki, przez co jej mama okazała się niezbędna. Po takim wyeliminowaniu przeciwnika wlazła mi na kolana, poskakała, dała buzi, zrobiła słodka minę numer 2 i poleciała dalej rozrabiać. Bo przecież po co tracić czas na przytulasy. Ale matka ma se siedzieć i ją obserwować, a nie tam inne dzieci adorować.

4. Ja ci dam buzi, ale uważaj bo mogę też wystrzelić z liścia…

Emocje mojego dziecka okazują się bardzo skrajne. Raz całowała towarzyszy zabawy, żeby za chwilę przy odwzajemnianiu uczucia pierdzielnąć wielbicieli z całej siły. Kobieta niby zmienną jest, ale że aż tak?

kinder party

 

kinder party

 

To w sumie nie koniec, ale nie będę tu tak mojego dziecka obgadywać. Ale Blanka! Strzeż się, mamusia sobie nad tobą musi troszkę popracować, żebyś wyszła na ludzi! 😉 Liczyć trzeba, że takiego malutkiego człowieczka, co jeszcze sam do końca nie wie, co wyczynia, da się jakoś ukształtować.
A jak tam u was z procesem wychowawczym? Są sukcesy? Czy prędzej tak jak u nas – ekscesy? 😀

Jeśli spodobał się wam ten post, pewnie chętnie przeczytacie też:
Gorzka prawda (???) o polskim macierzyństwie
Tabelowe rodzicielstwo
To dobrze, że moje dziecko mnie denerwuje



O autorze -



  • Na takich spotkaniach u dziecka górę czasami biorą emocje :)

  • To wesoła imprezka była :) Mojej córci jeszcze nie miałam okazji sprawdzić na takim kinder party, ale jak byłam z nią kilka razy na spotkaniu rodziców i dzieci, to się grzecznie bawiła ze starszakami. Zobaczymy co będzie, jak trochę podrośnie! Ale z Twojej to niezłe ziółko :)

    • Wszystko się jeszcze może zmienić i u mojej i u Twojej po porę razy. Dzieci są niezbadane, a takie maluchy dopiero się kształtują. Ale myślę, że już warto dawać maluchom sygnały, jakie zachowania są fajne, a jakie nie. :)

  • Nigdy nie byłyśmy na kinder party ale jeszcze wszystko przed nami :) Cudowna kruszynka!

  • Hihi mała buntowniczka i pewna siebie osóbka 😉
    U nas jest ten problem, że Mała Zet jest najstarsza, więc kiedy skończy się okres niemowlęcy to aż się boję kiedy będzie ustawiała po kątach resztę 😉

    • Będzie kierowniczką imprez. 😀 moja poza tym próbuje nawet ustawiać trzyletniego kolegę…

  • ale fajne zdjęcia. Odpowiedziałam na Twoją nominację 😉 późno, ale odpowiedziałam. Pozdrawiam

  • U nas jest raczej ok na tego typu spotkaniach, ale nie jedna koleżanka miała problemy ze swoją pociechą. Michaś nie raz już został wciry od rówieśników :p Ale ciężko jeszcze zapanować nad tak małymi dziećmi więc się nie stresuj :)

    • No to jesteście po tej drugiej stronie. 😉 wiem, że ciężko więc na razie zwyczajnie mnie to bawi. 😀

Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2017 Chichotkitrzpiotki.pl